Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opowiedziała o relacji z mężem. Podczas imprezy karnawałowej spełnił jej marzenie

Anita Szydłowska to jedna z ulubionych uczestniczek "Ślubu od pierwszego wejrzenia". Choć od emisji programu miną niedługo dwa lata, widzowie wciąż interesują się jej życiem prywatnym. Anita była ostatnio na balu karnawałowym. To, co powiedział podczas imprezy jej mąż, zapamięta do końca życia.

Anita Szydłowska opublikowała w mediach społecznościowych fotorelację z imprezy karnawałowej. Tancerka znana z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" bawiła się razem z mężem na balu przebierańców. Dzięki bajkowym kreacjom mogła znów przenieść się do beztroskiego dzieciństwa. Razem z Adrianem postanowiła przetańczyć całą noc w stroju pirata. 

Pamiętacie, jak wyglądała uroczystość ślubna tej pary?

Zobacz wideo

Adrian spełnił marzenie Anity

Anita spędziła tę karnawałową noc w szampańskim nastroju i przyznała, że cieszy ją dystans dorosłych ludzi, którzy potrafią bawić się jak dzieci.

Ostatni raz na karnawałowym balu przebierańców byłam chyba w okresie gimnazjalnym - świetnie było sobie przypomnieć te czasy. Ile dystansu do siebie potrafią mieć dorośli ludzie i jak potrafią sami z siebie żartować! 
 

Szydłowska przyznała, że wzruszyło ją to, na co zdobył się Adrian podczas hucznej imprezy. Spełnił głęboko skrywane marzenie Anity o szczęśliwym małżeństwie. Mężczyzna wyznał, że czuje się tak, jakby znał żonę dopiero od dwóch tygodni. W ich relacji wciąż utrzymuje się chemia z początku związku. W marcu miną dwa lata, odkąd para poznała się w programie, emitowanym przez stację TVN. Póki co przetrwali próbę czasu i nuda nie wtargnęła do ich małżeństwa. 

Słowa męża - o tym, że czuł się jakbyśmy znali się dopiero dwa tygodnie oraz że jest między nami wciąż taka sama chemia - są naprawdę spełnieniem moich marzeń, bo właśnie takiego małżeństwa chcę po dwóch latach i po dwudziestu kolejnych, w którym wciąż jest ogień. 

Anita wykazała się sporym poczuciem humoru. Dodała, że mąż prawdopodobnie nie będzie pamiętał słów, które wypowiedział podczas nocnej zabawy. Z pewnością nawiązuje do stanu, w którym się akurat znajdował. 

Może wprawdzie nie pamiętać tych słów, ale na pewno je wypowiedział.

Użytkownicy Instagrama pozytywnie skomentowali fotorelację Anity: 

Ja tak bardzo trzymałam za Was kciuki w programie, tak mi pasowaliście i widzę, że ja to jednak mam oko. Wszystkiego dobrego, kochajcie się dalej - napisała jedna z internautek. 

Uważacie, że to możliwe, że program połączył dwoje obcych ludzi tak silnym uczuciem?

BWO