Paulina Młynarska skomentowała skandaliczny wywiad z Anną Marią Sieklucką. Ma podobne doświadczenia z tym dziennikarzem. "Odmówiłam wtedy zgody na publikację"

Wywiad z aktorką z filmu "365 dni" na łamach "Vivy!", który został przeprowadzony przez dziennikarza Romana Praszyńskiego, wywołał ogromne oburzenie. Teraz głos w sprawie zabrała Paulina Młynarska.

Na stronie internetowej magazynu "Viva!" pojawił się skandaliczny wywiad z aktorką z filmu "365 dni" Anną Marią Sieklucką. Dziennikarz Roman Praszyński zdecydowanie przekroczył wszelkie granice, zadając jej intymne pytania. Niektórzy, jak Jakub Żulczyk, mówią wprost, że "pytania podpadają pod molestowanie". Teraz głos w tej sprawie zabrała Paulina Młynarska.

Anna Maria Sieklucka w głównej roli w filmie "365 dni". Jak wyglądały castingi i nagrania erotycznych scen?

Zobacz wideo

Paulina Młynarska komentuje wywiad z Anną Marią Sieklucką

Paulina Młynarska miała (nie)przyjemność poznać Romana Praszyńskiego. Jak się okazuje, ma bardzo podobne doświadczenia - dziennikarz przeprowadzał z nią wywiad, a ona nie zgodziła się wtedy na publikację.

Skandaliczny wywiad Romana Praszyńskiego dla Vivy z Anną Marią Sieklucką przypomniał mi moje własne z nim spotkanie sprzed trzech lat. Odmówiłam wtedy zgody na publikację. Za to napisałam felieton - napisała Paulina Młynarska na Facebooku.

Pisarka nie zdradziła, jakie pytania Roman Praszyński jej zadał, ale możemy się domyślać i wywnioskować z fragmentów felietonu, który opublikowała na fanpage'u. Paulina Młynarska zdradza w nim, że większość dziennikarzy, którzy przeprowadzali z nią wywiady, pytali ją głównie o jej życie prywatne i intymne.

Wierci mi się więc dziurę w brzuchu o to jak sobie radzę z tym „niemaniem” chłopa na co dzień i pod kołdrą, w podtekście przemycając sugestię, że na pewno jednak musi mi być ciężko „tak samej”. Kto mnie przytula, kiedy mi źle? Pojawiają się sugestie, że może, skoro nie mam faceta i jakoś specjalnie nad tym nie ubolewam, jestem aspołeczna i w ogóle niepotrzebni mi są do szczęścia inni ludzie? (...)
Oczekuje się ode mnie, że się wytłumaczę z mojego życia seksualnego. Że opowiem na łamach, jak je sobie organizuję. Kiedy stawiam granicę, próbuje się ją forsować frazeologicznym wytrychem, który zamyka się w zdaniu: „ Jak sobie radzisz z potrzebą bliskości?” - napisała Paulina Młynarska.

Paulina Młynarska zachęca także fanów, by zwrócili uwagę, jak zazwyczaj wyglądają wywiady z innymi kobietami. "Można się załamać" - podsumowuje. 

KM