Rozmowa z Anną Sieklucką dla Viva.pl wywołał burzę w internecie. Karolina Korwin-Piotrowska broni aktorki: To nie wywiad, to obleśny, obrzydliwy podryw

Anna Maria Sieklucka udzieliła wywiadu dla serwisu Viva.pl. Po jego opublikowaniu pojawiło się wiele negatywnych komentarzy, że przeprowadzający rozmowę dziennikarz pozwolił sobie na niewybredne pytania i uwagi. Karolina Korwin-Piotrowska nie szczędziła mocnych słów w stronę dwutygodnika - ona i fani bronią aktorki.

Po wywiadzie dla serwisu "Viva.pl", który z pewnością dla Anny Marii Siekluckiej nie należał do najłatwiejszych, w sieci rozpętała burza. Fani stanęli w obronie aktorki po tym, jak przeprowadzający rozmowę dziennikarz wypytywał ją w sposób odległy od "zwykłej rozmowy". Głos zabrała też Karolina Korwin-Piotrowska, która wprost napisała, czym ta rozmowa według niej była.

Fani bronią Anny Marii Siekluckiej

Anna Maria Sieklucka jest jedną z głównych bohaterek filmu Blanki Lipińskiej "365 dni". Jest to produkcja bardzo kontrowersyjna, ocierająca się o granice pornografii, jednak zyskała już wielu sympatyków. Aktorka udzieliła wywiadu dla serwisu "Viva.pl", który internautom się nie spodobał. Dziennikarz Roman Praszyński, który przeprowadzał rozmowę, najwyraźniej stwierdził, że to doskonała okazja, aby zapytać o intymne szczegóły z życia Ani, choć nawet stylistyka filmu tego nie uzasadniałaby. Więcej możecie przeczytać TUTAJ > > >

Dziennikarz pytał Anię m.in. o seks, jej doświadczenia seksualne i czy na casting do roli Laury "założyła koronkową bieliznę". Wywiad ukazał się w weekend, w internetowej wersji magazynu "Viva!", jednak w środę zniknął z serwisu. Co więcej, aktorka podczas spotkania również zwróciła uwagę, że czuje się niekomfortowo, jednak Praszyński się tym nie przejął:

Praszyński: Miała Pani myśli: „W co ja się wkopałam?”. I „Którędy uciekać?”
Sieklucka: Przeciwnie. Znałam historię, czytałam książkę. Na planie czułam się komfortowo, dużo bardziej niż podczas tego wywiadu.

Na profilu instagramowym aktorki pojawiło się wiele komentarzy od jej fanów, którzy skrytykowali postawę dziennikarza:

Tak, przeczytałam ten wywiad dla "Vivy" i odniosłam wrażenie, jakby dziennikarz był za bardzo wścibski, a wręcz czasami aż arogancki... Oczywiście to jedynie moje odczucia, ale za to Pani, Pani Aniu, wielkie ukłony za spokój, opanowanie i inteligencję.
Jestem zakochana w tej fotce i w Twoich odpowiedziach na pytania tego dziennikarza od siedmiu boleści. Poradziłaś sobie koncertowo. Żałuję, że nie widziałam jego miny, gdy rzucałaś mu w twarz sarkazmem. Czekam na więcej! - piszą.

Karolina Korwin-Piotrowska o "wywiadzie" Anny Marii Siekluckiej dla "Vivy!"

Do dyskusji dołączyła się również dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska. Nie przebierała w słowach, kiedy pisała o sposobie, w jaki został przeprowadzony wywiad w "Viva.pl":

Dzisiaj w mediach dzień obrzydliwego seksisty i mizogina. Aktorstwo to ciężki zawód dla kobiety. [...] Dziewczyna grająca główną rolę w filmie na podstawie skandalizującej powieści jest aktorką. Dostała do wykonania zadanie aktorskie. Wcześniej wygrała uczciwie casting. W filmie gra różne sceny, taka to jest praca. Cholernie trudna, niewdzięczna,wymagająca psychicznie i fizycznie.
Dziewczyna jest młoda, na początku drogi, widać, że stara się być miła dla pana, który jest niczym innym jak śliniącym się satyrem, który z obleśną pogardą zadaje kolejne, intymne, ginekologiczne wręcz pytania. To nie wywiad o tym, co zagrała, jak przekracza się psychiczne i fizyczne granice, to obleśny, krępujący, obrzydliwy mizoginistyczny pseudo podryw, sugerujący, że żeby zagrać, trzeba się naćpać lub nachlać. To prostacka pornograficzna wydzielina, pozbawiona szacunku do aktorki, do młodej kobiety, która wykonała po prostu swoją pracę. [...] Pani Anno, współczuje. Proszę się trzymać. Tu jest Polska. Tu nie lubi się kobiet. - napisała.

Dla Anny Marii Siekluckiej najwyraźniej były to bardzo ważne słowa, ponieważ w komentarzu podziękowała dziennikarce za okazane wsparcie. 

Bardzo dziękuję pani. To dla mnie niezwykle budujące, że pojawił się tak istotny głos dotyczący godności zawodu aktora. 

A wy co myślicie o całej sytuacji?

BO

"365 DNI" - oficjalny zwiastun.

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (9)
Rozmowa z Anną Sieklucką dla Viva.pl wywołał burzę w internecie. Karolina Korwin-Piotrowska broni aktorki: "To nie wywiad, to obleśny, obrzydliwy podryw"
Zaloguj się
  • gazkom

    Oceniono 6 razy 4

    Tak się zastanawiam nad konsekwencjami wyborów jakie dokonujemy. Czy powinniśmy je ponosić?
    Jak ktoś idzie do zawodówki, to powinien się liczyć z tym, że najpewniej będzie mniej zarabiał w przyszłości. A jak pójdzie na (sensowne) studia, to pewnie więcej.
    Gdy ktoś się ubierze niechlujnie, to szanse na poderwanie kogoś mocno maleją. Natomiast kuszące ubranie i fajna fryzura, zwiększają szanse na to, że będziemy podrywani.
    Gdy ktoś gra w filmie o wojsku, to pewnie będą go/ją pytać o ich doświadczenie wojskowy (czy byli, czy by chcieli iść, czy by oddali życie za ojczyznę itp.).
    Gdy ktoś gra w filmie erotycznym/pornograficzny, to pewnie oczekuje, że też go/ją będą pytać o wojsko ;P
    Pozdrawiam.

  • zbieramnienawymioty

    Oceniono 5 razy 3

    Pani aktorka zagrała w ugrzecznionym porno. O co można zapytać aktorkę porno?

  • piort.najsztub

    0

    Krążą słuchy, że pisarka Lipa Bajkalska zostanie przez Wysokie Obcasy nominowana do Nagrody Nike.

  • bokaj

    Oceniono 1 raz -1

    Nobilitowanie filmu opartego o szmirę czystą jak łza jest prześmieszne.
    Te wszystkie Panie z tzw. elit naprawdę są głupie.
    Mam nadzieję, że Pani Sieklucka dostanie jeszcze kiedyś rzeczywiste zadanie aktorskie i pokaże, że na coś ją stać.
    Czego Jej serdecznie życzę.
    A te "dziennikarki" od siedmiu boleści... Cóż, skądś się ten tłumokowaty "suweren" u nas wziął.
    Pomyśleć, że za komuny mieliśmy KTT, Kałużyńskiego i innych.
    Upadek okropny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX