Magda Gessler poleca swoje wypieki na depresję i złość. Fani podzieleni. "Uwielbiam Panią, ale słodycze nie odczarują depresji"

Magda Gessler w jednym ze swoich wpisów przekonuje, że słodkości z jej cukierni likwidują złość i depresję.

Magda Gessler słynie z tego, że jest jedną z bardziej barwnych postaci w polskim show-biznesie. Jej wypowiedzi nierzadko są kontrowersyjne i budzą niemałe dyskusje. Tym razem restauratorka zamieściła ogłoszenie na Facebooku w celu znalezienia nowego pracownika do swojej cukierni. Według jednej z internautek zachwalając swoje przysmaki, posunęła się o jeden krok za daleko. 

Magda Gessler poleca słodycze na depresję

W cukierni Słodki Słony, która należy do Magdy Gessler, zwolniło się miejsca dla cukiernika. Restauratorka postanowiła wykorzystać swoje zasięgi na Facebooku, aby znaleźć idealnego kandydata na to miejsce. Z ogłoszenia dowiadujemy się, że idealny kandydat powinien mieć długoletnie doświadczenie i kochać ludzi.

Uwaga! Mój ukochany Słodki Słony szuka najsłodszego cukiernika w Polsce! Szukamy kogoś z dużym doświadczeniem, pasją, odkrywcę smaków i szalonego kreatora. Kogoś, kto będzie samodzielnie pracował, ale też kochał ludzi i umiał z nimi działać. Bo Słodki to mała fabryka najsłodszych łakoci, które odczarowują złość, depresję i złe emocje. Słodki Słony to dla mnie szczególne miejsce, więc potrzebuje szczególnego cukiernika! Proszę podsyłać CV ale z doświadczeniem!- apeluje Gessler. 

Magda Gessler zakręciła "Kołem Plotka". ZOBACZ WIDEO:

Zobacz wideo

Spore poruszenie wśród internautów wzbudził fragment o "odczarowaniu depresji" jej słodyczami.

Pani Magdo uwielbiam Panią, ale słodycze nie odczarują depresji.
Słodycze mogą pomóc na zły humor jeśli ktoś je lubi. Ale nie na chorobę, jaką jest depresja - nieważne jak pyszne by nie były- piszą pod postem. 

Nie wiemy tak naprawdę, czy Magda Gessler napisała to na poważnie, czy chciała w ten sposób jedynie podkreślić to, jak pyszne są jej wypieki. Pewne jest jedno, że depresja to poważna choroba, z którą trzeba udać się do lekarza, a nie do cukierni. 

RG 

Więcej o: