Oscary 2020 ponownie bez prowadzącego. Jak będzie wyglądać gala? Ma być szybko, tanio i bez ryzyka

Gala wręczenia Oscarów to z pewnością wydarzenie, na które czeka większość fanów kinematografii. W tym roku na gali ponownie nie będzie prowadzącego. Akademia ma kilka powodów, dla których na dobre odstąpiła od wieloletniej tradycji.

Jak potwierdza Akademia Amerykańskiej Sztuki i Wiedzy Filmowej, w tym roku w czasie gali wręczenia Oscarów zostanie powtórzona ta sama formuła, co rok temu. Na gali nie będzie jednego prowadzącego - zastąpi go tzw. głos "z offu", zapraszający na scenę kolejne gwiazdy, które będą wyczytywały zwycięzców.

Oscary 2020 znowu bez prowadzącego

Oscary bez prowadzącego są wynikiem sytuacji, która miała miejsce w ubiegłym roku. Tę funkcję miał pełnić aktor i komik Kevin Hart, jednak po kilku dniach z niej zrezygnował. Powodem były zarzuty o homofobiczne wpisy w mediach społecznościowych.

Akademia Amerykańskiej Sztuki i Wiedzy Filmowej w związku z tą sytuacją postanowiła po raz pierwszy w historii poprowadzić galę wręczenia Oscarów bez prowadzącego. Zeszłoroczny eksperyment się udał i w tym roku będzie powtórka z rozrywki. Dla Akademii to czysty zysk. Gala w 2019 roku była krótsza, ponieważ wcześniej niektórym prowadzącym zdarzało się rozwlekać swoje występy do granic absurdu. Dodatkowo jest to również zysk finansowy - choć komicy nie inkasowali wcale niebotycznych sum, to nadal brak prowadzącego oznacza brak konieczności płacenia mu za występ. A co może być lepszego od oszczędności?

Akademia wie, co takiego. Brak ryzyka. Choć prowadzący ustalali scenariusz gali na wiele dni przed rozdaniem nagród, zawsze zdarzały się różnego rodzaju niewybredne żarty. Z jednej strony podbijają one oglądalność (jak np. Ricky Gervais w czasie tegorocznych Złotych Globów), ale mogą też prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji (jak żarty Setha McFarlane'a w 2013 roku). Akademia wybrała bramkę o nazwie "bezpieczeństwo" i rozproszyła ryzyko na bardzo krótkie wystąpienia gwiazd, zapowiadających zwycięzców oraz na nieuniknione wystąpienia nagrodzonych.

Oscarowe nominacje zostały już ogłoszone, a gala odbędzie się 10 lutego w Los Angeles.

Przypomnijmy, że w tym roku nominowany jest polski film "Boże Ciało" w reżyserii Jana Komasy. O statuetkę powalczy w kategorii "najlepszy film międzynarodowy".

BO

Oscarowi faworyci? Odpowiada Zwierz Popkulturalny:

Więcej o:
Komentarze (3)
Oscary 2020 ponownie bez prowadzącego. Jak będzie wyglądać gala? Ma być szybko, tanio i bez ryzyka
Zaloguj się
  • Gość: ateistaodurodzenia

    Oceniono 7 razy 1

    A tymczasem w rosyjskiej TV prezes Rosyjskiego Kongresu Żydów Jewgienij Satanowski stwierdził, że Józef Stalin „miał rację” nakazując rozstrzelanie polskich jeńców wojennych w Katyniu.

    Wyborcza nawet się o tym nie zająknie. Bo przecież Żydzi nas kochają, a kto twierdzi inaczej, ten antysemita, nazista i oszołom.
    Szalom, Adaś! Pozdrów brata.

    Odpowiedz

  • Gość: Jula

    Oceniono 3 razy -1

    Może po prostu już nie da się znaleźć nikogo sensownego, kto kiedyś nie popełnił jakiegoś wpisu czy innego czynu, który nie oburzałby politycznie nadpoprawnych idiotów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX