Skandal wokół plakatu do filmu "365 dni". Blanka Lipińska musiała zdjąć go z kin. Zabrała głos i nie przebiera w słowach. "Puste łby"

Nie cichną kontrowersje wokół filmu Blanki Lipińskiej. Tym razem ludzi oburzył plakat promujący produkcję.

Już w lutym do kin trafi od dawna wyczekiwana ekranizacja książki Blanki Lipińskiej. Chodzi oczywiście o erotyk zatytułowany "365 dni", który porównuje się do "Pięćdziesięciu twarzy Greya" i "Ojca Chrzestnego". W filmie nie będzie brakowało odważnych scen. Już sam plakat wzbudził wiele kontrowersji i ostatecznie trzeba było go ocenzurować.

Blanka Lipińska ostro o cenzurze filmu

Pierwotna wersja plakatu przedstawiała nagich głównych bohaterów w miłosnym uścisku. Co prawda intymne części ciała zostały zakryte, jednak to nie powstrzymało wrażliwej części odbiorców przed złożeniem skarg o deprawację.

 

Kilka dni temu autorka "365 dni" poinformowała na Instagramie, że plakat promujący film będzie ocenzurowany.

Ja wiedziałam, że ten kraj nie jest gotów na film "365 dni", tak jak nie był gotów na książkę, natomiast nie sądziłam, że aż tak bardzo. Wyobraźcie sobie, że musimy ocenzurować plakat, gdyż widzowie w kinach zgłosili zażalenie odnośnie niego, że deprawuje dzieci oraz obraża ich uczucia - wyznała rozżalona na Insta Stories.

Blanka Lipińska dodała też, że skoro sam plakat wzbudza tyle kontrowersji, to po oficjalnej premierze filmu najpewniej dojdzie do pikiet i manifestacji. Cóż, niewykluczone. Internauci szybko zareagowali na tę sytuację i zaczęli używać hashtagu #cenzura365dni. Co ciekawe, został on zablokowany... Lipińska odniosła się do tego w swoim stylu.

Blanka Lipińska o cenzurzeBlanka Lipińska o cenzurze Instagram Blanki Lipińskiej

Swoją drogą, również uważacie, że zdjęcie promujące "365 dni" było zbyt wulgarne, by być wykorzystywane w przestrzeni publicznej?

Michele Morrone zagra w filmie "365 dni":

Zobacz wideo