Violetta Villas występowała na scenie bez majtek. Tajemnice diwy zdradziła Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz zdradziła, jak doszło do przykrego incydentu w czasie jednego z występów Violetty Villas. Okazuje się, że wokalistka występowała bez bielizny.

Violetta Villas zasłynęła w czasach PRL-u dzięki niepowtarzalnemu wyglądowi i równie niepowtarzalnemu wokalowi. Przez długi czas uważana była za "polski symbol seksu". Maryla Rodowicz pokusiła się ostatnio o zdradzenie pikantnego szczegółu z występu diwy.

Maryla Rodowicz zdradziła sekret Violetty Villas

Mimo wielu sukcesów, jakimi mogła się pochwalić, artystce również zdarzały się wpadki. Jedną z jej najgłośniejszych kompromitacji skomentowała koleżanka z branży, Maryla Rodowicz. W rozmowie z portalem "Fakt" zdradziła, jak doszło do tego zdarzenia:

Sytuacja miała miejsce, gdy Violetta grała recitale w Teatrze Syrena. Jej wejście na scenę było wymyślone w ten sposób: jest ciemno, ludzie nic nie widzą i dopiero w momencie, w którym Villas wchodzi na scenę, zapala się światło - zaczęła Rodowicz.

Jak się później okazało, podczas jednego z występów, Violetta Villas zaserwowała widzom dosyć niezwykłe przeżycie:

Nie mogła zmieścić się w przejściu na scenę, bo miała na sobie wielką krynolinę. Musiała więc ją podnieść i weszła spóźniona, trzymając tę skomplikowaną spódnicę podwiniętą niemal przy biuście. Muzyka zaczęła grać i zapaliło się światło. Okazało się wtedy, że Violetta nie miała majtek! - kontynuowała Rodowicz.

Przypomnijmy, że Violetta Villas zmarła 5 grudnia 2011 roku w wieku 73 lat. Pogrzeb artystki odbył się na warszawskich Powązkach. W uroczystości pogrzebowej, oprócz rodziny wzięło udział tysiące fanów. 

BO

Zobaczcie inne wpadki modowe gwiazd. 

Zobacz wideo