Meghan Markle powstrzymywała łzy w czasie wywiadu. "Jest ciężko. Nie wiem, czy ktokolwiek to rozumie. Naprawdę się tego nie spodziewałam"

Meghan Markle udzieliła obszernego wywiadu brytyjskiemu reporterowi Tomowi Bradby'emu. Dziennikarz spytał o kilka bardzo delikatnych kwestii, a księżna ledwo powstrzymała łzy.

Meghan Markle i książę Harry wreszcie mają ludzi, którzy dobrze im doradzają. Księżna udzieliła długiego wywiadu dla telewizji ITV, w którym zdradziła sporo szczegółów na temat swojego życia osobistego i tego, jak wpływa na nią i Harry'ego wszechstronna krytyka. Widać było, że jest to dla niej temat bardzo trudny.

Meghan Markle powstrzymując łzy odpowiada na pytania dziennikarza

Meghan Markle wystąpiła w dokumencie dla brytyjskiej telewizji pt. "Harry i Meghan: Afrykańska Podróż". Towarzyszący im w Afryce Tom Bradby nie tylko śledził ich każdy krok, miał również okazję z każdym z nich porozmawiać. Jednak to jego rozmowa z Meghan była najbardziej emocjonująca.

Meghan została zapytana wprost, jaki wpływ na nią ma presja, którą cały czas wywiera na nią właściwie cały świat. Meghan najpierw na moment zamilkła, widać było, że walczy ze sobą, żeby nie rozpłakać się przed kamerą. Zebrała się w sobie i odpowiedziała możliwie jak najdelikatniej (widać, że wszystkie szkolenia, jakie przeszła, dołączając do rodziny królewskiej, dały efekt):

Każda kobieta, zwłaszcza ciężarna, jest bardzo wrażliwa i podatna na krytykę. To było dla mnie bardzo trudne. A potem jak masz noworodka przy sobie... Dla kobiety jest to bardzo ciężkie. To dodatkowa rzecz, nad którą musisz panować, kiedy jesteś świeżo upieczoną mamą i mężatką. Dziękuję Ci za to pytanie. Niewiele osób o to pyta, jak ja się z tym czuję. Na zewnątrz trzymam się, ale za kulisami... to bardzo trudne do zniesienia.

Tom Bradby wyczuł, że temat jest bardzo delikatny. Dopytał tylko Meghan, czy to oznacza, że "czuła się z tym źle, a krytyka i presja były problemem". Meghan bardzo prosto odpowiedziała: Tak.

Meghan Markle o życiu w rodzinie królewskiej

W czasie wywiadu Meghan poruszyła też kwestię tego, że musiała nauczyć się żyć w rodzinie królewskiej. Łatwo nie było - to już wiemy, ale chyba pierwszy raz tak bardzo się otworzyła.

Starałam się dostosować, przybrać brytyjską pozę i trzymać pozory, naprawdę się starałam. Ale myślę, że to tylko niszczy mnie wewnętrznie. Ale nigdy nie myślałam, że będzie łatwo! A jest ciężko. Nie wiem, czy ktokolwiek to rozumie. Naprawdę się tego nie spodziewałam. Kiedy poznałam Harry'ego, moi przyjaciele z USA byli tak szczęśliwi, że ja jestem szczęśliwa. A przyjaciele z Wielkiej Brytanii ostrzegali mnie - mówili, że "brytyjskie tabloidy mnie zniszczą". Nie rozumiałam tego, byłam naiwna.

Postawę brytyjskiej rodziny królewskiej - od lat niewrażliwej na jakąkolwiek krytykę (nawet zasadną!) próbowała też wyperswadować Harry'emu:

Długo mówiłam H. (tak go nazywam), że tu nie chodzi tylko o to, żeby przetrwać - to nie jest cel życia! Trzeba się rozwijać, być szczęśliwym!

Jak widać, Meghan przekonała Harry'ego, że warto zawalczyć o swoje. W toku jest proces, jaki książęca para wytoczyła brytyjskim gazetom o powielanie nieprawdziwych informacji i udostępnianie prywatnych treści.

Zobacz wideo