Patryk Vega jest uzależniony... od pieniędzy. "Informacja, że wpłynęły na konto, jest dla mnie nagrodą"

Patryk Vega udzielił szczerego wywiadu dla magazynu "Gala". Opowiedział w nim przede wszystkim o uzależnieniu od pieniędzy i co czuje, gdy dostaje przelew.

Patryk Vega ma w swoim dorobku wiele filmów, które przyniosły mu fortunę. Co prawda nie ma informacji, ile w sumie wynosi jego majątek, ale reżysera stać na to, żeby np. jeździć czerwonym Ferrari 488 wartym ponad milion złotych. Jak się okazuje, jest on wprost uzależniony od pieniędzy, a przelewy wywołują w nim przypływ adrenaliny.

Patryk Vega jest uzależniony od pieniędzy

Vega produkuje średnio dwa filmy w ciągu roku. Wszystko po to, by zebrać na koncie jak największą sumę, którą później będzie mógł rozsądnie ulokować.

Pracuję, by zarabiać. Mam życie rozpisane w liczbach i określonych planach związanych z zakupami, zwłaszcza nieruchomości, które będą stanowić zabezpieczenie dla mojej rodziny na przyszłość - wyznał w rozmowie z "Galą".

Nie ukrywa, że z niecierpliwością czeka na każdy przelew, a sprawdzanie, ile pieniędzy ma w banku, dostarcza mu potężnej dawki adrenaliny. Jest jednak świadomy, że silne emocje, jakie wtedy odczuwa, mogą być zdradliwe.

Czasami kupuję coś tylko po to, by dostarczyć sobie adrenaliny. Jestem uzależnieniowcem, przez piętnaście lat byłem alkoholikiem i chociaż od trzydziestego roku życia nie piję, wpadłem w nałóg zarabiania pieniędzy - przyznał ze szczerością.
 

Dodał też, że przez to, że jest uzależniony od pieniędzy, musi zarabiać coraz więcej:

Sama informacja, że pieniądze wpłynęły na konto, jest dla mnie nagrodą. Adrenalina skacze, a ja czuję chwilowe ukojenie. Problem w tym, że muszę zarabiać coraz więcej i więcej, aby podtrzymać pozytywne emocje - nie ukrywa.

Wiele więc wskazuje na to, że Vega będzie produkować jeszcze więcej filmów w ciągu roku. Póki co, premiera jego najnowszej produkcji "Polityka" będzie miała miejsce 4 września.

Patryk Vega pokazał fragment swojego najnowszego filmu:

Zobacz wideo

AW

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.