Uczestniczka "Ameryki Express" trafiła do szpitala. Zatruła siebie i 6-letnią córkę. "Trzy dni chodziłam na czworaka"

Katarzyna Meller i jej córka Halinka wylądowały w szpitalu. Obie zatruły się po zjedzeniu surowego jajka.

Katarzyna Meller była uczestniczką programu "Ameryka Express". Oprócz tego prowadzi program kulinarny "Przepis na sukces" na antenie Food Network oraz blog "Meller na dokładkę". Gwiazda jest specjalistką od gotowania i zna się na przyrządzaniu pysznych potraw, jak mało kto. Niestety, największa pasja Kasi mogła też wyrządzić jej poważny uszczerbek na zdrowiu. Ona i jej córka Halinka trafiły do szpitala po zjedzeniu surowego jajka.

Katarzyna Meller poważnie się zatruła

Gwiazda poinformowała za pośrednictwem Instagrama, że przebywa w szpitalu. Pod zdjęciem opisała, co się stało. Okazuje się, że niewinne jajko mogło spowodować tragedię. Prezenterka miała podejrzenie rotawirusa. Później okazało się, że zły stan zdrowia spowodowany był salmonellą.

Żegnajcie moje ukochane: tatarki, kogle-mogle i serniczki na zimno. To właśnie on, a właściwie surowe jajko stało się przyczyną mojej i mojej już sześcioletniej córki Halinki wizyty na dwóch oddziałach giżyckiego szpitala, po trzech dniach chodzenia na czworakach. (...) Czułam się zaopiekowana. I moja córka też. Bardzo Paniom  w szpitalu za wszystko dziękuję. A Wy uważajcie na surowe jajka! #salmonella- napisała Katarzyna.

Fani Meller życzą jej szybkiego powrotu do zdrowia.

Zdrowia mnóstwo! Przeszłam, współczuję - to bardzo wycieńczająca choroba!
No to niezłe jaja. Zdrówka.
Zdrówka, strasznie mi przykro - czytamy.

Dołączamy się do życzeń!

Piotr i Agata Rubikowie wzięliby udział w programie "Azja Express"? Zobacz nasze wideo.

Zobacz wideo

JP

Więcej o: