Zdjęcia brutalnie zamordowanej instagramerki trafiły do sieci. Rodzina wydała oświadczenie. "Na zawsze pozostanie naszą księżniczką"

Bianca Devins zmarła na skutek makabrycznego morderstwa. 21-letni Brandon Clark, prawdopodobnie jej chłopak, poderżnął nastolatce gardło. Zdjęcia ofiary udostępnił w sieci. Rodzina zamordowanej wydała oświadczenie.

Bianca Devins w minioną niedzielę została odnaleziona martwa w swoim domu w miejscowości Utica (stan Nowy Jork). Nastolatkę zamordował 21-letni Brandon Clark, wiele wskazuje na to, iż od niedługiego czasu był to jej chłopak. Okoliczności śmierci są przerażające. Mężczyzna poderżnął Biance gardło, a następnie zdjęcia zakrwawionej ofiary udostępnił w aplikacji Discord. Dziewczyna była wschodzącą gwiazdą Instagrama, miała zaledwie 17 lat. Teraz głos w sprawie zabrała rodzina zmarłej. 

Bianca Devins nie żyje. Rodzina wydała oświadczenie

Choć aplikacja zablokowała profil sprawcy oraz usunęła makabryczną fotografię ofiary, to zdjęcie i tak w trybie natychmiastowym rozprzestrzeniło się w sieci. Instagram blokuje hasztag, którym opatrzone są posty związane ze śmiercią nastolatki, aczkolwiek nadal powstają nowe. Rodzina tragicznie zmarłej Bianki Devins wydała poruszające oświadczenie, w którym prosi o modlitwę. 

Bianca była utalentowaną artystką, kochającą siostrą, córką i kuzynką, po prostu wspaniałą, młodą dziewczyną, którą zabrano nam zbyt wcześnie.Teraz patrzy na nas z góry. W niebie dołączyła do ukochanego kotka, Belle. Uśmiech Bianki rozjaśniał nasze życie. Na zawsze pozostanie naszą księżniczką. Wasze modlitwy dają nam siłę w tym trudnym momencie - czytamy w oświadczeniu.

Siostra zamordowanej, Olivia, na swoim Instagramie dodała również, iż 21-letni Brandon Clark nie był wyłącznie "internetową miłością" BIanki. Był przyjacielem rodziny i cieszył się ich sporym zaufaniem. 

Bianca była najlepszą siostrą, jaką tylko mogłam sobie wyobrazić - dodała.

Przypomnijmy, że Brandon Clark tuż po morderstwie próbował popełnić samobójstwo. Na tę chwilę stan jego zdrowia nie jest jeszcze znany. Mężczyzna został oskarżony o morderstwo drugiego stopnia. 

Oświadczenie wydał też rzecznik aplikacji Discord, w której to morderca udostępnił pierwsze zdjęcie ofiary. 

Jesteśmy zszokowani i głęboko zasmuceni tą straszna sytuacją. Pracujemy blisko z przedstawicielami prawa, by dostarczyć wszelkiej możliwej pomocy. W międzyczasie nasze serca podążają ku rodzinie Bianki i bliskich jej osób - przekazał rzecznik Discorda w Rozmowie z CNN.