Korwin Piotrowska o członkostwie Klepackiej w Światowym Związku AK. "To jest koszmar". Wyróżnienie jednak nie dla sportsmenki

Korwin Piotrowska ostro skomentowała najnowsze doniesienia dotyczące Zofii Klepackiej. Dziennikarka powołała się na swojego ojca, członka AK.

Od niedawna Zofia Klepacka znów jest na językach. Tematem dyskusji nie są jednak jej osiągnięcia sportowe, a skrajnie homofobiczne i rasistowskie wypowiedzi. Wszystko zaczęło się w lutym, kiedy windsurferka skrytykowała podpisaną przez Rafała Trzaskowskiego kartę LGBT+.

Zobacz wideo

Podczas wyborów do Europarlamentu sportsmenka spotkała pod jedną z komisji wyborczych Kingę Rusin. Dziennikarka TVN-u znana jest ze swojego zamiłowania do ekologii i równości. Między paniami doszło do wymiany zdań. Klepacka nagrała ich awanturę, a następnie wrzuciła filmik do sieci.

Klepacka kontra show-biznes

Od tamtej pory wiele osób publicznych skrytykowało postawę Klepackiej, w tym Borys Szyc, co zostało odnotowane przez prowadzących "Wiadomości TVP". Dziennikarze nie zapomnieli wspomnieć też o tym, że aktor od lat zmaga się z chorobą alkoholową... Granice dobrego smaku jeszcze bardziej zostały naruszone w momencie, gdy media obiegła informacja o tym, że olimpijka ma zostać wpisana do światowego związku Żołnierzy AK jako członek honorowy.

Całą sytuacja wyjątkowo dotknęła Karolinę Korwin Piotrowską, która postanowiła skomentować ją w mediach społecznościowych. Przypomnijmy, że ojciec dziennikarki, Stanisław Sommer, walczył w AK i został odznaczony orderem Virtuti Militari.

 
To jest koszmar. Nic nie styka. Przeraża. To jest tak, jakby ktoś zdefekował na groby powstańców. Oni już nie mogą się bronić. Ich już nie ma. Idei za które ginęli też już nie ma - czytamy w emocjonalnym wpisie.

Korwin Piotrowska dodała też, że ze względu na podzieloną scenę polityczną w Polsce od kilku lat nie jest w stanie świętować rocznicy Powstania Warszawskiego. 

Honorowe członkostwo nie dla Klepackiej 

Z najnowszych informacji wynika jednak, że Zofia Klepacka nie otrzyma tytułu honorowego członka Światowego Związku Armii Krajowej. Ten tytuł wbrew statutowi chciał przyznać sportsmence jeden z oddziałów związku. 

My w zarządzie głównym nic nie wiemy o przyznaniu pani Klepackiej takiego tytułu. To była niezgodna ze statutem inicjatywa okręgu naszego związku Warszawa-Wschód, działanie bezprawne. Nasz statut przewiduje, że decyzja o nadaniu tytułu członka honorowego związku może zapaść wyłącznie na zjeździe delegatów. Takie zjazdy odbywają się co trzy lata, najbliższy będzie dopiero za dwa lata. Żaden okręg ani inna komórka terenowa nie może nadawać takiego tytuł, w związku z tym pani Klepacka nie może otrzymać takiego tytułu - wyznał w rozmowie z Gazetą.pl rzecznik związku Tadeusz Filipkowski.

Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.