Internauci twierdzili, że Wendzikowska wstydzi się swojej córki. Teraz ona odniosła się do tych zarzutów. "Było to bardzo przykre i krzywdzące"

Anna Wendzikowska udzieliła wywiadu dziennikarce "Gali", w którym opowiedziała o chorobie swojej starszej córki Kornelii.
Zobacz wideo

Cztery lata temu na świat przyszła pierwsza córka Anny Wendzikowskiej - Kornelia. Dziewczynka cierpi na niedorozwój nerwów wzrokowych. Jedno oko pracuje poprawnie, a problem jest z drugim. Gdy miała 8 miesięcy, zaczęła nosić okulary. Przeszła już kilka operacji.

Anna Wendzikowska o chorobie córki

Wendzikowska dostawała bardzo wiele wiadomości, w których internauci pytali ją, czy "jej dziecko jest niedorozwinięte". Takie słowa bolały ją, jednak zdecydowała się na nie nie odpowiadać. Uważa, że Kornelka nie zasługuje na coś takiego.

 
Nie wiedziałam, jak to w ogóle ogarnąć. No bo co? Miałam bronić się, że nie - moje dziecko nie jest niedorozwinięte - mówiła.

Dlatego przestała na jakiś czas pokazywać córkę w mediach społecznościowych. Ale wtedy internauci zaczęli zasypywać ją pytaniami, czy się jej wstydzi.

Jest to bardzo przykre i krzywdzące - wyznała szczerze.

Wendzikowska zaczęła przez to głośno mówić o chorobie córki. Zdecydowała się ignorować oskarżenia, bo uznała, że może komuś pomóc. Opowiada też o tym, że niestety 4-latka niechętnie chce ćwiczyć wzrok i nosić przez kilka godzin dziennie opatrunek zasłaniający sprawniejsze oko. Często stara się tego unikać, jednak mama znajduje sposoby, by ją przekonać, że to konieczne.

Cały wywiad możecie zobaczyć tutaj:

 

Na szczęście dziennikarka dalej chętnie pokazuje córkę na Instagramie.

AW