Oscary 2019. Kinga Rusin już nadaje z czerwonego dywanu. Do gali jeszcze kilka godzin

Oscary 2019 tuż tuż. Kinga Rusin, korespondentka TVN na tę filmową imprezę, już nadaje z czerwonego dywanu.

- Słów kilka o tym, co w czasie Oscarów najważniejsze, czyli o filmach. Kto wygra? Kto wyjdzie z Dolby Theatre z tą najważniejszą w filmowym przemyśle złotą statuetką? - zastanawia się Kinga Rusin w krótkim filmie na swoim Instagramie i podkreśla, że czołowe media wyraźnie wskazują na duże szanse "Romy" Alfonso Cuarona.

Zobacz wideo

Oscary 2019. "Zimna wojna" ma szanse?

Meksykański film ma szanse m.in. na statuetkę w głównej kategorii, dla aktorki pierwszoplanowej. Rywalizuje też w kategorii filmów nieanglojęzycznych z polską "Zimną wojną" Pawła Pawlikowskiego. Choć polski film jest wysoko ceniony przez krytyków i widzów, to jednak "Roma" ma w USA - jak podkreśliła Rusin - bardzo dobrą promocję i wpisuje się w aktualny spór polityczny o Meksyk.

 

Dziennikarka TVN w Los Angeles spotkała się z Pawłem Pawlikowskim i aktorami "Zimnej wojny", co też zrelacjonowała na swoim profilu. 

Oscary 2019. Czerwony dywan

Kinga Rusin pokazała też swoim fanom "kilka smaczków" z czerwonego dywanu i opowiedziała, w jak długich kolejkach wierni fani czekają, by zobaczyć tego dnia swoich idoli.

 


Trzeba przyznać, że dziennikarka prezentuje się bardzo elegancko. Choć w jednym z postów od razu uprzedziła, że nie jest to jej wieczorowa kreacja. My już jesteśmy ciekawi, jaka ona będzie. A Wy?