Anna Wendzikowska pierwszy raz komentuje rozstanie z Janem Bazylem. "Nie wiem od czego zacząć". Nie uciszy plotek

Anna Wendzikowska znowu jest zakochana. Tak przynajmniej wynika ze zdjęć, które publikuje na Instagramie. Czy zapomniała już o Janie Bazylu? Dziennikarka po raz pierwszy zabrała głos w sprawie rzekomego rozstania z ojcem jej drugiego dziecka.

Anna Wendzikowska dotąd nie miała szczęścia w miłości. Pod koniec listopada 2018 roku media obiegła informacja, że dziennikarka rozstała się z ojcem swojej drugiej córki - Janem Bazylem. Gwiazda TVN do tej pory nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła plotkom. Ostatnio po raz pierwszy odniosła się do sprawy.

Zobacz wideo

Anna Wendzikowska komentuje plotki na temat rozstania z Janem Bazylem

W Walentynki Anna Wewndzikowska zdradziła, że w jej życiu pojawił się prawdopodobnie nowy mężczyzna. Dziennikarka pokazała na InstaStories prezent, jaki dostała od tajemniczego ukochanego. Piękny bukiet kwiatów i lizak z napisem "Kocham Cię" rozbudził wyobraźnię internautów, którzy zaczęli zastanawiać się, kto jest nowym wybrankiem Ani. 37-latka wreszcie przerwała milczenie i udzieliła dość enigmatycznego komentarza.

To tak jest, że nie można sobie wyrabiać wiedzy o świecie i o tym, co się dzieje na świecie z portali plotkarskich. Ja nawet nie wiedziałam, jak to komentować i nie wiem jak to komentować, bo to wszystko, co się pojawiło w mediach, to jest tak piramidalna bzdura, że nawet nie wiem od czego zacząć czy odkręcać – powiedziała w "Dzień Dobry TVN".

Wendzikowska zasugerowała też, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Czyżby jednak nie rozstała się Bazylem? A może po prostu plotki osiągnęły już poziom absurdu?

Anna Wendzikowska i Jan Bazyl - historia związku

Anna Wendzikowska i Jan Bazyl zaczęli się spotykać na początku 2017 roku. Dziennikarka początkowo ukrywała tożsamość partnera. Z czasem okazało się, że jest popularnym biznesmenem. Para zamieszkała ze sobą po pięciu miesiącach związku, jakiś czas później ogłosili, że spodziewają się dziecka. Kiedy wydawało się, że gwiazda TVN wreszcie ułożyła sobie życie, miesiąc po porodzie Wendzikowska i Bazyl rozstali się. Podobno to Jan podjął decyzję o zakończeniu relacji.

Od razu zaczęto plotkować, że para już wcześniej przechodziła kryzys, ale ciąża miała pozytywnie wpłynąć na ich związek. Ostatecznie nie wytrzymali próby czasu. Z informacji, do których dotarł "Super Express", wynikało, że Jan porzucił Annę z dnia na dzień.

Janek po prostu wyszedł z domu. A następnego dnia wrócił po rzeczy. Ania jest zdruzgotana i załamana. Płacze, jak o tym mówi. Sytuację przeżywa też jej starsza córka, Kornelka, która bardzo się z nim zżyła. Mała po prostu za nim tęskni – zdradziła w rozmowie z tabloidem znajoma gwiazdy.

Ostatni komentarz Wendzikowskiej może jednak wskazywać, że prawda jest z goła inna. Tymczasem pozostaje nam czekać na bardziej rzeczowy komentarz, albo zakochane selfie dziennikarki z nowym partnerem.

AD