Joanna Racewicz też wzięła udział w #10yearschallenge i pokazała stare zdjęcie. "Ta dziewczynka stoi dzielnie przed choinką, bo myśli, że musi"

Joanna Racewicz zamieściła na Instagramie kolaż swoich zdjęć, modyfikując tym samym zasady akcji #10yearschallenge. Opublikowała fotografię z dzieciństwa, którą opatrzyła wpisem na temat traktowania małych dziewczynek. Ma rację?

Polskie gwiazdy podjęły wyzwanie #10YearsChallenge, które w ostatnich dniach podbija media społecznościowe na całym świecie. Przypomnijmy, że w akcji chodzi o to, by opublikować swoje aktualne zdjęcie i zestawić je z tym sprzed równo 10 lat. Do zabawy dołączyła również Joanna Racewicz, która stworzyła swoje własne #over10yearschallenge i pokazała fotografię z dzieciństwa. Szybko okazało się, że ma ona na to pewne wytłumaczenie. 

Zobacz wideo

Joanna Racewicz wspomina dzieciństwo

Joanna kolaż #over10yearschallenge opatrzyła dość obszernym wpisem, w którym poruszyła temat traktowania małych dziewczynek. W tym miejscu warto dodać, że na starej fotografii widzimy właśnie zaledwie kilkuletnią Racewicz, pozującą w eleganckiej sukience przy choince. 

Wiele bym dała, żeby móc przytulić tę małą dziewczynkę, która nie chciała ani zdjęcia, ani zbyt krótkiej sukienki. Stoi dzielnie przed choinką, bo myśli, że musi. Bo grzeczne dziewczynki słuchają starszych, bo trzeba, bo wypada, bo znikąd pomocy. Trzeba było lat, żeby zrozumieć, że wolność to zgoda na samą siebie. To odwaga, żeby powiedzieć: „nie”, gdy uwiera niewygodny kostium. I radość, gdy można zacząć i skończyć dzień jednym najpiękniejszym słowem: „dziękuję”. Taki mój własny #over10yearschallenge - napisała.

Post Racewicz spotkał się z pozytywnym przyjęciem jej obserwatorów. Internauci przyznali dziennikarce rację w kwestii dawnego wychowania dzieci.

Ale ładnie od serca napisane. Znam to uczucie z dzieciństwa. A teraz? Dopiero zaczynam budować, odnajdować siebie. Dziękuję za te słowa. Dają nadzieję.
Droga Pani Joasiu, chyba miałyśmy podobne wychowanie. Mieszkając we Francji, przekonałam się bardzo szybko, że "bycie grzecznym" do niczego mi się nie przyda. Teraz z wiekiem, dojrzałością i doświadczeniem uczę się asertywności i wolności! 
Oj tak, to prawda. Chyba w tamtych czasach tak nas wychowywali i długą drogę przeszłam, żeby zrozumieć tą wolność - czytamy w komentarzach.
 

Również zgodzicie się w tej kwestii z Joanną Racewicz? 

DH