Macaulay Culkin znowu jako Kevin! 28 lat po premierze aktor odtworzył kultowe sceny

Seans "Kevina samego w domu" w Boże Narodzenie jest polską tradycją. Macaulay Culkin po latach zrobił nam świąteczny prezent i wystąpił w reklamie Google'a. Aktor odtworzył najbardziej kultowe sceny.

Gdyby zabrakło filmu "Kevin sam w domu" w okresie Bożego Narodzenia, to tak, jakby nie było choinki, prezentów i barszczu z uszkami. Kultowa komedia z 1990 roku jest nieodłącznym elementem świąt. Warto przypomnieć, że gdy raz nie wyemitowano obrazu, podniosły się głosy szczerego oburzenia.

Zobacz wideo

Nic dziwnego, w końcu rezolutny Kevin McCallister jest najsłodszym urwisem w filmowych dziejach. Przygody ośmiolatka, który brawurowo broni rodzinnego domu przed włamywaczami, od lat niezmiennie wywołują salwy śmiechu. Dzięki tej roli Macaulay Culkin zyskał status supergwiazdy, którą pokochali widzowie na całym świecie. Choć aktor nie wykorzystał szansy i padł ofiarą sukcesu, wciąż odcina kupony od popularności.

Doskonale wykorzystał to Google, który w ramach promocji swojej nowej usługi Assistant wpadł na genialny pomysł. Informatyczny gigant przygotował świąteczny spot, w którym 38-letni Culkin ponownie wcielił się w postać Kevina.

 

Trudno będzie to przebić


Choć większość z nas zna sceny z filmu na pamięć, dobrze jest zobaczyć je z nieco innej perspektywy. Google zrobiło coś, co wydawało się niemożliwym. Culkin po 28 latach wrócił do słynnego domu McCallisterów. Ponownie mogliśmy obejrzeć beztroskie skakanie Kevina po łóżku i seans filmu gangsterskiego.
Aktor rewelacyjnie odtworzył najbardziej kultowe momenty i udowodnił, że mimo czterdziestki na karku, nie stracił dziecięcego uroku.
AD

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.