Fani zarzucają Deynn, że wciąga kokainę. Celebrytka wydała oświadczenie. "Może to mój puder?"

Kilka dni temu Deynn i Majewski opublikowali na Instagramie półnagie zdjęcie, a fani i dziennikarze dopatrzyli się na łazienkowym blacie tajemniczego białego proszku. Celebrytka wydała właśnie oświadczenie.

Deynn i Majewski niedawno odwiedzili Warszawę, gdzie spędzili noc w jednym z luksusowych hoteli. Celebryci, którzy zyskali popularność dzięki mediom społecznościowym, podzielili się z internautami seksownym zdjęciem z łazienki.

Zobacz wideo

Blogerka miała na sobie jedynie szlafrok, który zalotnie odsłonił jej dekolt. Majewski zaś z dumą prężył swój umięśniony tors. Kiedy jedni fani zachwycali się wyglądem swoich idoli, drudzy dostrzegli na fotografii niepokojący szczegół.

 

Każdy widzi, co chce, a Deynn i tak się tłumaczy

W dolnym rogu zdjęcia znajdował się rozsypany biały proszek, który kojarzył się jednoznacznie. Szybko pojawiły się zarzuty, że celebryci chwilę przed zrobieniem fotki, wciągali kokainę. Internauci nie przebierali w słowach.

Co to za biały proszek?
Zmyjcie tę kokainę, ćpuny!

Ostatecznie Deynn postanowiła wydać oświadczenie. W obszernym wpisie na InstaStory nie kryła swojego oburzenia. Zaprzeczyła też, że na zdjęciu znajdują się narkotyki.

Z szacunku do moich obserwatorów lub ewentualnych partnerów biznesowych informuję, że na zdjęciu Daniela nie było żadnej kokainy, białka, przedtreningówki, kreatury, cukru lub soli. Może to światło? Może to mój puder?

Przekonuje was tłumaczenie celebrytki? Też myślicie, że mógł to być zwykły świetlny refleks?

AD