Zbigniew Zamachowski był bliski bankructwa. Sąd obniżył mu wysokość alimentów na czwórkę dzieci

Zbigniew Zamachowski dogadał się ze swoją byłą żoną w sprawie obniżenia kwoty alimentów. Jak dowiedział się "Fakt", po wielomiesięcznej przepychance obie strony zdecydowały się zakończyć spór.

Od dłuższego czasu donoszono o problemach finansowych Zbigniewa Zamachowskiego. Ich głównym powodem miały być zbyt wysokie alimenty, które aktor płacił na swoje dzieci z poprzedniego małżeństwa. Oliwy do ognia dolewała również Monika Zamachowska, która w licznych wywiadach skarżyła się, że wkrótce może zabraknąć im pieniędzy.

Boję się, że pewnego dnia nie starczy nam na jedzenie. Praktycznie wszystko, co mamy, wydajemy na zobowiązania Zbyszka i prawników, a zdarza się, że prosimy o pożyczki znajomych albo rodzinę" - mówiła Monika w wywiadzie dla tygodnika "Na Żywo".
Zobacz wideo

Kiedy w 2012 roku Zbigniew Zamachowski zgodził się płacić alimenty w wysokości 18 tys. zł miesięcznie, jego kondycja finansowa była znacznie lepsza. Jednak w ostatnich latach wiele się zmieniło. Aktor utrzymuje się głównie z teatralnej pensji. W związku z tym zamiast 18 tys. płacił 12 tys. - po 2,5 tys. zł na trójkę pełnoletnich dzieci oraz 4,5 tys. zł na najmłodszą córkę. Sytuacja była tak dramatyczna, że do jego drzwi zapukał komornik, który chciał zająć jego pensję z Akademii Teatralnej. 

Zbigniew Zamachowski - wszystko po jego myśli

Na początku tygodnia doszło do kolejnej rozprawy sądowej. Aleksandrę Justę i Zbigniewa Zamachowskiego reprezentowali pełnomocnicy. Jak dowiedział się "Fakt", udało się im wreszcie dojść do porozumienia. Od teraz artysta jest zobowiązany do płacenia 12 tys. zł miesięcznie. Dodatkowo jego alimentacyjne zaległości zostały zredukowane do 60 tys. zł. Na byłych małżonków czeka jeszcze jedna rozprawa, na której ma dojść do sądowego potwierdzenia ugody.

AD