Afera w "Top Model". Marcin Tyszka o uczestniczce: Zobaczcie, do czego zdolny jest ktoś dla poklasku. Poszło o futro

Marcin Tyszka nie przebierając w słowach skrytykował Sophie Reich, uczestniczkę ostatniej edycji programu "Top Model". Poszło o futro. Jego zdaniem jest ono naturalne, modelka jednak zaprzecza.

"Top Model". Sophie Reich na casting do programu przyszła z bratem, Szymonem. Obydwoje dostali się do finałowej czternastki, wobec czego razem zagościli w domu modeli. Żadne z nich nie wygrało show, jednak zaskarbili oni sobie sympatię widzów, a następnie sporą popularność w mediach społecznościowych. Jednak teraz wokół 16-latki rozpętała się niemała afera.

Marcin Tyszka atakuje Sophie Reich

Marcin Tyszka, juror programu "Top Model", zarzucił Reich hipokryzję jako że jego zdaniem nosi ona naturalne futra. Opublikował wymowną zlepkę. Zestawił bowiem jej zdjęcie zrobione na potrzeby show, na którym ma krew na rękach z tym, na którym pozuje w futrzanej (lub futrzanopodobnej) kamizelce.

Muszę przerwać świąteczną atmosferę. Nie lubię wielkich medialnych akcji, wolę pomagać prywatnie, bez kamer, ale jak widzę coś takiego, to bardzo żałuję, że wpuściliśmy tę dziewczynę do "Top Model" - zaczął Tyszka.
Zobaczcie, do czego zdolny jest ktoś dla poklasku… Szczyt hipokryzji czy głupoty? Sophie Reich w programie wystąpiła w sesji stając w obronie zwierząt i prawie ryczała przed nami, by zdobyć serce jury, a w szczególności Joanny Krupy. Program się kończy i ta sama dziewczyna paraduje w futrze z lisa… A najsmutniejsze jest to, jacy beznadziejni jesteście wy, jej followersi. Pod zdjęciem 30 tysięcy lajków… A wystarczyło zrobić unfollow – dodał rozemocjonowany juror.
 

Jego wpis spotkał się z gigantycznym odzewem. Wśród komentujących nie brakowało obrońców modelki jak i tych popierających Tyszkę. Na odpowiedź zdecydowała się także sama zainteresowana. 

Sophie Reich odpowiada Marcinowi Tyszce

Reich twierdzi, że kamizelka jest ze sztucznego futra. Zapewniła, że (jeśli będzie taka potrzeba) może to udowodnić w sądzie. Zaprzeczyła też jakoby płakała przy owej sesji na rzecz zwierząt.

Podaję do wiadomości, że ta kamizelka jest sztuczna! Dodam również dla wszystkich kolejnych raptownie znawców: udowadniać to mogę przed sądem, jeśli mnie o to poproszą! A nie mam nic przeciwko! A że ryczałam?! Czy ktoś to widział?! Nawet żaden z uczestników za kulisami nie potwierdzi tej bzdury! Niestety od początku nie byłam pana Tyszki ulubienicą, no ale cóż. Dziękuję wszystkim tym, co we mnie wierzą i nie kierują się kłamstwem” – napisała uczestniczka "Top Model".
 

Po komentarzu Reich po raz kolejny zabrał głos Tyszka. Nie uwierzył on w tłumaczenie modelki.

Sophie po moim poście i paru dniach od wrzucenia zdjęcia zedytowała komentarz i przypomniała sobie, że futro jest sztuczne. Wcześniej jedynie odpowiadała, iż to stare futro jej mamy, może powinno zostać w szafie. Nasz program ogląda masa młodych ludzi, nasi uczestnicy, nawet ci, którzy odpadają wcześnie mają mega siłę medialną. To jest program rozrywkowy, który bawi, ale ma też zwracać uwagę na ważne sprawy. Ja patrzę sobie z boku i chętnie wspieram kogoś, kto według mnie ma potencjał, ale też zawsze zwrócę uwagę, jeśli mi się coś nie podoba – dodał fotograf.

A wy? Co myślicie o tej aferze? Wierzycie Sophie czy też może popieracie atak Marcina Tyszki?

Zobacz wideo

MM

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>>