Olga Frycz poruszyła temat zbędnych po ciąży kilogramów: Przytyłam więcej niż "średnia krajowa". Przyznała, że presja jest spora

Olga Frycz napisała kilka słów o dodatkowych kilogramach, jakie zostały jej po ciąży. Jej zdrowe podejście do tematu pochwaliły obserwatorki.

Olga Frycz odkąd zaczęła publikować w sieci wpisy na temat ciąży i macierzyństwa stała się ulubienicą innych matek, którym daleko od idealnego życia, jakie celebrytki promują w sieci. Frycz nie koloryzuje. Otwarcie przyznaje, że wcale nie jest kolorowo i nawet sławne kobiety mają gorsze dni i je też dotyczą "przyziemne problemy".

Olga Frycz o swojej wadze po ciąży

Najnowszy wpis aktorki również spodobał się obserwatorkom Frycz, która tym razem poruszyła temat kilogramów po ciąży.

Jest mi miło czytać wiadomości i komentarze od Was, że fajnie wyglądam po ciąży, że dodatkowe kilogramy mi służą, że szanujecie, że nie katuje się od razu treningami, dietami i fit życiem, a przez to poświęcam się w 100 procentach macierzyństwie. To bardzo miłe, ale... no właśnie "ALE"... W ciąży przytyłam bardzo! Serio, przytyłam więcej niż "średnia krajowa". Przy moim 162 wzroście XX kilogramów robiło robotę. Koleżanki mówiły, że jak urodzę, to po wyjściu ze szpitala zniknie mi 15 kg w ogóle OD RAZU tak o! A reszta to już na spokojnie - napisała.

Frycz wyznała, że presja jest spora i nie zamierza popadać w paranoje, ale przeglądając zdjęcia innych matek jest pod wrażeniem tego, jak szybko zrzuciły dodatkowe kilogramy. Dlatego w planach ma rozpocząć ćwiczenia na brzuch.

U mnie zniknięcie nie nastąpiło, a do zrzucenia nadal mam XX kilogramów. Oczywiście, daję sobie na wszystko czas, z treningami brzucha muszę jeszcze poczekać, ale jak wszystko mi wróci na swoje miejsce to sobie będę napie*****ać brzuszki z Mel B! Presja otoczenia jest ogromna! Sama łapię się na tym, że przeglądając Instagrama nie mogę wyjść z podziwu, że tej czy tamtej mamie tak szybko udało się wrócić do wagi sprzed ciąży. Żeby sprawa była jasna! Wcale nie uważam, że inne kobiety mogą je za to krytykować! - dodała.

Aktorka poinformowała, że już zrobiła pierwszy krok w walce o dawną figurę. Zamówiłą dietę pudełkową, chodzi na basen i saunę, a już wkrótce wróci na spokojny CrossFit. Dodała także, że udało jej się znaleźć ćwiczenia dla matek z dziećmi.

Fanki Frycz pochwaliły jej podejście.

Super podejście! Wspieram całym sercem.
Nie musisz wstydzić się tych 'xx' kilogramów i nikt nie będzie Cię za nie potępia. Zwłaszcza, że zdecydowanej większości z nas, ciężko przychodzi ruszenie pupy z wyra.
Naprawdę świetnie wyglądasz. Macierzyństwo Ci służy.
Waga wróci do normy jeśli będziesz się pilnować. Daj sobie czas i nie stresuj się opiniami innych. Powrót do formy po ciąży to indywidualna sprawa.

I tak trzymać!

MT

Więcej o:
Komentarze (11)
Olga Frycz o dodatkowych kilogramach po ciąży: Przytyłam więcej niż "średnia krajowa"
Zaloguj się
  • Gość: Tonga

    Oceniono 15 razy 15

    Hehe,a te wszystkie niby szczere i osobiste wynurzenia,żeby zareklamować herbatki i dietę z pudełka. Serio,kto to czyta i się na to nabiera. ??!!Myślcie kobiety,nie dajcie się robić tym instamatkom.

  • Gość: gość

    Oceniono 12 razy 12

    Rozczarowała mnie... Taka nowa forma handlarki z rynku :-(
    Serio nie ma z czego żyć?

  • bezpieczna123

    Oceniono 8 razy 8

    Zamowiona dieta i herbatki, silownia, narty, cross fit i basen...calkiem duzo jak na kogos kto na razie nie robi nic tylko poswieca sie macierzynstwu...A wyglada szczuplej niz niejedna przed ciaza.

  • Gość: €*&".#

    Oceniono 5 razy 5

    Akurat jestem w ciąży i martwi mnie np czy syn urodzi się zdrowy a nie czy schudne po porodzie. Dziwna jakaś jestem?

  • Gość: Ko

    Oceniono 6 razy 4

    Jak ona trzyma dziecko do zdjęcia nie mogę na to patrzec!! Lalke tak trzymaj!!

  • Gość: Ola

    0

    Dokładnie Gość €*&".# ! Najważniejsze to zdrowy dzidziuś. Ja co prawda byłam jedną z tych dziewczyn, które w ciąży mają zgrabniutki brzuszek i w ogóle figurę do samego końca ciąży, a ze szpitala wracają bez jakiegokolwiek brzuszka z 1.3 kg więcej niż przed ciążą (mimo dużego maluszka, bo aż 3800). U mnie akurat tak się stało, aczkolwiek ani przed ciążą, ani w jej trakcie nic nie było ważniejsze ponad zdrowie naszego maleństwa. I nawet jeśli wiedziałabym, że ciąża wiąże się z ogromnym problemem ze zrzuceniem zbędnych kilogramów pózniej, to moja decyzja co do zajścia w ciąże i tak by się nie zmieniłą - bo czym to jest wobec takiego cudu?:) Co więcej, jestem już cztery miesiące po porodzie to właśnie ruszyłam z dietą, która pozwoli mi nieco przybrać i szczerze zazdroszczę Wam Mamusie z nadprogramowymi kiloskami, bo ja chciałabym, żeby mi ich nieco po ciąży zostało, zwłąszcza, że moje kochane dzieciątko za sprawą karmienia piersią "wysysa" ze mnie niemalże wszystko :P i choć wyglądam już nie tak dobrze jak w ciąży, jestem chudsza i ludzie to zauważają, to mam zdrowe i cudowne dziecko. Wszystkie jesteśmy piękne z racji tego, czego dokonałyśmy,a do jakiej chciałoby się wrócić bądz jak w moim przypadku - jaką chciałoby się osiągnąć - to kwestia czynników biologicznych/genetycznych (indywidualnej dla każdej z nas), ale także często czasu i wytrwałości, których nie ma często aż tyle podczas tej gigantycznej zmiany, jaką jest przyjście na świat naszego dziecka - to jemu w ogromnej mierze oddajemy swój czas , wytrwałość i nasze maleństwo doceni właśnie to, a nie nadmierne kilogramy osoby, która jest dla niego wszystkim! :)

  • Gość: Pepe

    Oceniono 1 raz -1

    Ale ją ktoś zurem chlistnal

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX