Michał Szpak w emocjonalnym wywiadzie opowiedział o swojej walce z krytyką. Poruszył też temat śmierci swojej mamy

Michał Szpak udzielił bardzo osobistego wywiadu. Opowiedział o walce z krytyką, relacjach z rodziną i o największym ciosie, jakim była dla niego śmierć matki.

Michał Szpak jest jedną z najbardziej oryginalnych gwiazd w polskim show-biznesie. O swojej barwności i jej konsekwencjach opowiedział w emocjonalnym wywiadzie dla Party.pl Magdalenie Jabłońskiej-Borowik.

Wywiad z Michałem Szpakiem

Artysta wyznał z jakimi problemami zmagał się już od dzieciństwa z powodu swojego wyglądu i odmiennych poglądów. Tłumaczył, jak walczył z krytyką, z którą nie każdemu udaje się wygrać. Zdradził też, jak wyglądały jego relacje z rodziną. Zapytany o to, czy brat stawał w jego obronie, odpowiedział:

Myślę, że częściej sam chciał mi przyłożyć (śmiech). Damian zawsze stał w kontrze do mnie. Ja byłem kolorowym ptakiem, on dresem, który jeździł na mecze.

Michał Szpak o relacji z matką

Michał Szpak wspomniał również o swojej relacji z matką:

Gdyby nie ona, nie byłbym tym, kim jestem dzisiaj. Mama zawsze powtarzała mi, że dusze ludzkie różnią się od siebie bardziej niż ludzkie twarze, że najważniejsze to zawsze być sobą, szanować innych i podążać za głosem serca. Dzięki takiemu podejściu i akceptacji nic nie było mnie w stanie złamać.

Śmierć matki go zmieniła

Z powodu relacji łączącej Szpaka z matką, to właśnie jej odejście w 2015 roku było największym cisem, jaki artysta otrzymał od życia. Kobieta zmarła z powodu choroby.

Po jej śmierci stałem się inną osobą. Narodził się nowy Michał – człowiek, który ma w sobie troszkę smutku i żalu, który musiał zbudować siebie na nowo. Wciąż jestem wrażliwy, ale przy tym skąpy emocjonalnie. Nigdy nie pokazuję, co naprawdę przeżywam. Stałem się poniekąd samotnym wilkiem, który chodzi własnymi ścieżkami i spotyka się tylko ze swoją watahą.

Piosenkarz podsumował wywiad słowami:

Wierzę, że potrafimy być ludźmi, którzy nie przejdą obojętnie, gdy drugiemu dzieje się krzywda. Nauczymy się na tyle tolerancji, by zatrzymać machinę cyber nienawiści, która zatacza coraz szersze kręgi.

W czasach wszechobecnego hejtu, trudno nie zgodzić się ze słowami artysty. Też tak uważacie?

KJ