Kinga Rusin pokazała swoje półnagie zdjęcie. W ten sposób chce zwrócić uwagę na coś ważnego

Kinga Rusin pokazała zdjęcie, na którym pozuje bez biustonosza. W ten sposób chciała przykuć uwagę internautów, by ci elektronicznie podpisali petycję, chroniącą jelenie.

Kinga Rusin opublikowała na swoim Instagramie odważne zdjęcie. Dziennikarka pokazała fotografię, na której jest półnaga, by rozpowszechnić petycję, dzięki której może zostać ograniczony ostrzał jeleni. 

Półnaga Kinga Rusin walczy o prawa zwierząt

Nie od dziś wiadomo, że Kinga Rusin jest zagorzałą obrończynią praw zwierząt. Tym razem dziennikarka postanowiła walczyć z odstrzałem jeleni, publikując na swoim Instagramie zdjęcie, na którym bez biustonosza pozuje w pościeli. 

 

Do zdjęcia prowadząca "DDTVN" dołączyła obszerny wpis, w którym zaznaczyła, że w sposób może zwrócić uwagę szerzej publiczności na problemy ekologiczne.

Czy gdybym się rozebrała, byłaby szansa, żeby portale i gazety napisały o tym, że w Polsce w czasie rykowiska myśliwi zabijają otumanione hormonami jelenie? Czy wtedy podaliby link do petycji, która może je uratować: http://petycja.pracownia.org.pl/petycja/rykowisko-dla-jeleni-nie-dla-mysliwych

Dziennikarka nie powstrzymała się też od jeszcze jednej uwagi:

Bo bez golizny ani skandalu, żeby przebić się z naprawdę ważnymi sprawami, nie ma szans - czytamy na jej Instagramie.

Internauci komentują wpis Kingi Rusin

Wpis dziennikarki wywołał spory odzew. Pojawiło się wiele komentarzy, w których internauci pochwalili się, że już podpisali petycję. Nie zabrakło również komplementów skierowanych w kierunku Rusin. 

Podpisałam i ja. Bardzo smutno, że tak trzeba walczyć.
Naprawdę zdjęcie przykuwa uwagę na tablicy pełnej wszystkiego. Podpisane. Świetnie, że są tacy ludzie jak pani. 
Już myślałam, że pani zwariowała publikując to zdjęcie. Na szczęście to w słusznej sprawie. Przekaz jak najbardziej skuteczny.
Brawo za inicjatywę pani Kingo. Absurd i żenada, a może upadek cywilizacji, że w dzisiejszych czasach golizna potrafi załatwić wiele?

A wy, co myślicie o tej inicjatywie Kingi Rusin? 

AG

Więcej o: