"Ameryka Express". Domańska najmniej lubianą osobą edycji? Fani programu porównują ją do Renulki. W obronie stanął jej brat

"Ameryka Express". Aleksandra Domańska i jej brat, Dawid, zostali wybrani najmniej lubianą parą w programie. W internecie pojawił się hejt na nich, a mężczyzna stanął w obronie siostry.

Aleksandra Domańska poczuła się mocno dotknięta, kiedy w ostatnim odcinku programu "Azja Express" ona i jej brat, Dawid, zostali wybrani przez innych uczestników za najmniej lubianą parę. O ile aktorka trochę "poszlochała", tak mężczyzna przyjął to bardzo spokojnie i uznał, że ktoś musiał zostać wybrany.

Zobacz też: "Ameryka Express". Uczestnicy wytypowali NAJMNIEJ lubianą parę. Bardzo ich to dotknęło. "Poszlochałam trochę"

Na oficjalnym profilu programu na Facebooku pojawiło się wiele krytycznych komentarzy pod ich adresem.

"Azja Express" - Aleksandra i Dawid Domańscy najmniej lubiani

Z decyzją pozostałych uczestników zgadzają się internauci. Ich zdaniem aktorka zachowuje się jak księżniczka i została porównana do Renaty Kaczoruk z 1. edycji. Żałują jej brata, który "jest oazą spokoju" i wzbudza sympatię.

Nikt mnie tak nie denerwuje jak Domańska. KSIĘŻNICZKA!
Brat jest tak samo biedny w tej parze jak partnerka Renulki. Wszyscy go lubią i trochę mu współczują - piszą.
 

Dawid Domański stanął w obronie siostry i próbował wytłumaczyć widzom programu, że widzą oni jedynie niewielki fragment nagranego materiału, na podstawie którego nie powinno się nikogo oceniać. Zaapelował też, żeby się o niego nie martwili:

Ludzie, nie martwcie się o brata. Znam swoją Siostrę od dziecka i świetnie sobie radzę. Ola to kochana i normalna osoba. Wy widzicie 1 procent nagranego materiału i zapewniam, że po tym, co widzicie w odcinkach, nie ma opcji na jakąkolwiek ocenę kogokolwiek. Z całym szacunkiem oczywiście. Pozdrawiam! - napisał.

Oprócz tego zarzucili także Domańskiej, że traktuje go jak 2-letnie dziecko. Ciągle się o niego martwi i "niańczy go". Tu również mężczyzna zabrał głos i próbował wytłumaczyć zachowanie siostry:

Trochę źle odbieracie sposób, w jaki Ola się do mnie zwraca. Mówienie do mnie w ten sposób nie ma na celu niańczenia mnie, bardziej chodzi o sposób na opanowanie emocji, których mieliśmy nadmiar. Ale co ja tam wiem - napisał.

My wierzymy w wersję Dawida Domańskiego. Aktorka na swoim Instagramie pokazuje, że ma spory dystans do siebie i duże poczucie humoru. Być może po prostu nowe warunki, w jakich się znalazła, są dla niej początkowo trudne i potrzebuje więcej czasu na odnalezienie się. A Wy co o tym myślicie?

AW

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.