TVP zarzuca Janowskiemu, że "z jego strony nie było woli współpracy". On kontratakuje. "To niemożliwe, co się dzieje"

TVP zarzuca Janowskiemu, że nie wykazywał chęci współpracy przy nowej formule programu "Jaka to melodia?". On dementuje i przedstawia swoją wersję wydarzeń.

Robert Janowski nie poprowadzi już programu "Jak to melodia?". W jego zastępstwie zobaczymy Norbiego. Chociaż w mediach co rusz pojawiają się nowe informacje odnośnie odejścia Janowskiego z TVP, to nadal nie do końca wszystko jest jasne. 

Kiedy pojawiły się doniesienia, że TVP szykuje zmiany i Janowski odejdzie z "Jaka to melodia?", on i jego żona byli zaskoczeni tymi pogłoskami. Monika Janowska mówiła, że nikt nawet nie zaproponował jej mężowi współpracy przy zmianach. Jacek Kurski wyznał jednak wtedy, że prezenter był brany pod uwagę do odświeżonego programu i trwały z nim rozmowy na ten temat. 

Z czasem żona, a zarazem menadżerka Janowskiego, jednak ujawniła rozmowę męża z Kurskim. Wyznała, że była to próba zastraszenia, a Jacek Kurski miał powiedzieć, że jeśli Janowski nie podpisze nowej umowy "to skończy jak Grażyna Torbicka i Maciej Orłoś". Ostatecznie Robert Janowski wydał oficjalne oświadczenie, w którym pożegnał się z programem i widzami. 

Robert Janowski w 'Jaka To Melodia?'Robert Janowski w 'Jaka To Melodia?' KAPIF.pl

Teraz pojawiła się jeszcze jedna wersja zdarzeń. Wirtualnemedia.pl podają, że TVP twierdzi, że, owszem, były prowadzone rozmowy z Janowskim, ale on w ogóle nie był nimi zainteresowany. Stacja dziwi się, że dziennikarz się broni i stawia telewizję w złym świetle.

Możemy jedynie stwierdzić, że z jego strony nie było woli współpracy. Pan Janowski nie zapoznał się z proponowanymi zmianami w programie, więc nie rozumiemy, skąd biorą się jego komentarze w tym zakresie - wyjaśnia centrum informacji TVP.

Do tego komentarza odniósł się Janowski, który dodał na Facebooka sprostowanie. 

Potwierdzam, że nie wyraziłem woli współpracy przy nowym formacie programu "Jaka to melodia?". Nieprawdą jest, że podjąłem decyzję, nie zapoznawszy się ze zmianami - zaczął.
Otóż w rozmowie z pracownikiem ZPR Media, przedstawiającym się jako nowy producent teleturnieju, usłyszałem w jakim zakresie planowane są owe zmiany i dopiero wtedy zadecydowałem, że nie mogę podpisać się pod formatem, który jakością odbiega od dotychczasowego - tłumaczył dalej.

Jesteście ciekawi, jak będzie wyglądał program w nowym formacie? 

MT

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>