Cleo pokazała teledysk do "Evy" bez cenzury. Nie wszyscy są jednak zadowoleni. "Cofam subskrybcję"

Cleo wystąpiła w teledysku nago? Jak się okazało, wszystkich nabrała. Artystka opublikowała w sieci kulisy nagrania, na których widać, że nie do końca pokazała się w klipie "tak, jak Pan Bóg ją stworzył".

W czerwcu miała miejsce premiera teledysku najnowszego utworu Cleo z Mesajah, "Eva". Jak sugeruje tytuł utworu, Joanna Klepko wcieliła w postać Ewy. Wydawało się, że artystka poszła na całość i pokazała nagie ciało. Mimo że jej miejsca intymne zakrywały piksele, okazuje się, że wokalistka miała na sobie bieliznę!

Drodzy, z powodu licznych próśb w sieci i petycji z podpisami w sprawie pokazania materiału z teledysku EVA bez cenzury postanowiliśmy przychylić się do Waszej prośby! Oto EVA bez "pixeli" cenzury. Mam nadzieję że Wam się podoba - nie traćcie wyobraźni! - napisała w opisie kulis na YouTubie. 
 

Cleo zażartowała też, że pozwie wszystkich, którzy obrażali ją za to, że się "rozebrała". 

Komentarz CleoKomentarz Cleo Screen / Facebook / Cleo

Nie wszyscy internauci byli pocieszeni. Większość nie kryła rozczarowania kulisami teledysku.

Oszusty! - czytamy w komentarzach.
Ja też czuję się oszukany.
Anuluję subskrypcję, ponieważ nie można tak oszukiwać ludzi. I mi nie chodzi o to, że nie pokazała się nago, tylko o to, że mogła od razu pokazać się w biustonoszu, a nie oszukiwać ludzi przez media i inne portale, że jest tam nago - dodał kolejny.

A wy, myśleliście, że Cleo naprawdę się rozebrała?

MM