Piotr Żyła traci cierpliwość. Ostrzega żonę: Przyjdzie czas na sprostowanie nieprawdziwych informacji

Piotr Żyła skomentował swoją sytuację rodzinną. Wyznał, że ma nadzieję, że kiedyś będzie miał możliwość sprostować wszystkie nieprawdziwe informacje o sobie.

Od lutego Justyna Żyła na oczach Polaków przeżywa rozpad swojego małżeństwa z Piotrem Żyłą. Co chwila zdradza nowe fakty na temat ich sytuacji rodzinnej. Zaczęła od tego, że mąż zostawił ją i dzieci dla innej kobiety. Przy okazji zarzuciła mu, że nowy związek go pochłonął i nie interesuje się 11-letnim Kubą i 6-letnią Karoliną. Niedawno okazało się także, że prawdopodobnie małżonkowie wkroczą na drogę sądową, gdyż skoczek miał zażądać spłaty pieniędzy, które włożył w budowę ich domu w Wiśle.

Jak wygląda ich dom, możecie zobaczyć TUTAJ

Dziennikarzowi Super Expressu udało się porozmawiać z Piotrem Żyłą. Zaczął od pytania, czy skoczek "chciałby wykreślić minioną zimę z życiorysu".

Tamten sezon był dobry, chociaż nie najlepszy - odpowiedział Żyła. - Ale mam go za sobą i teraz pracujemy nad tym, by kolejny był lepszy. Staram się oddzielać życie prywatne od zawodowego i wykonywać swoją pracę na treningach i zawodach na sto procent - zapewnił.

Odniósł się też do sytuacji z żoną, która w mediach wysuwa nowe oskarżenia przeciwko niemu.

Może przyjdzie czas na sprostowanie nieprawdziwych informacji na mój temat - wyraził z nadzieją skoczek.

A tych od lutego zebrało się niemało...

Pjongczang 2018. Piotr ŻyłaPjongczang 2018. Piotr Żyła FOT. KUBA ATYS

Piotr i Justyna Żyła

Justyna i Piotr pobrali się jako 19-latkowie i rozstali po 12 latach. Skoczek miał wyprowadzić się do kochanki, która odebrała go z lotniska po Igrzyskach w Pjongczangu. Od tego momentu porzucona kobieta regularnie umieszczała nowe fakty ze swojego życia rodzinnego. Narzekała na męża, że przestał interesować się dziećmi. On zaprzeczał. Ostatnio sytuacja ucichła, ale wtedy Justyna Żyła postanowiła wziąć udział w rozbieranej sesji dla "Playboya". Jak zapewnia, był to jej prezent z okazji 30-tych urodzin.
Niedawno zapewniała też, że wszystko zmierza w dobrym kierunku i pomału próbują dogadać się z mężem. Jak widać, jeszcze nie raz o nich usłyszymy, a medialne pranie brudów nie zakończy się tak szybko.

AW

Więcej o:
Komentarze (78)
Piotr Żyła odniósł się do sytuacji z żoną Justyną Żyłą. Zdradził, czy sprawy rodzinne wpłynęły na jego życie zawodowe
Zaloguj się
  • Gość: BUSS

    Oceniono 52 razy 20

    Co za pusta blachara się próbuje wypromować na znanym, choć niespecjalnie rozgarniętym byłym. Obciach i żenada,

  • roman_kruk

    Oceniono 68 razy 20

    Panie Piotrze trzymam za Pana kciuki. Facet nie jest wołem roboczym. I tak Pan długo wytrzymał z tym pustakiem. Jej jest przykro bo z takim pyskiem i elokwecją nikt jej nie będzie utrzymywał i trzeba będzie sobie robotę znaleźć. A swoją drogą ciekaw jestem co ona potrafi robić.

  • alpepe

    Oceniono 28 razy 18

    Naprawdę dalibyście spokój tym dwojgu. Tu są jeszcze dzieci, szkoda ich.

  • lina555

    Oceniono 22 razy 16

    Żenada!

  • notowany

    Oceniono 29 razy 11

    Widać że Justyna to wzorowa matka martwiąca się o dzieci! może jeszcze jakaś rozbierana sesja albo rejs z arabskimi milionerami i jedzenie ich kasztanów (tzw.koprofilia) za nie złą kasę...

  • a.k.traper

    Oceniono 16 razy 10

    Małżeństwo to suma kompromisów i zobowiązań wzajemnych, ja przeżyłem 35 lat w małżeństwie i nie żałuję, mogłem odejść, mogłem też stworzyć nowy związek albo i dwa tylko co dalej? Przecież każdy związek jest podobny, jest fascynacja, jest zauroczenie ale zaczyna się też powoli znużenie i bylejakość, objawia się to różnie, ta następna czy następny moze być taki sama albo i gorsza chociaż trafia się odwrotnie. Młodemu facetowi zawsze chodzi o seks, jest też zazdrosny, on dojrzewa do związku albo wcale, kobiety przeważnie od razu ustawiają przyszłość, rządza po swojemu a faceci się urywają, czasem na dwa piwka a czasem na dwa tygodnie lub dłużej, chcą mieć faceta w domu, narzekają, że niezguła w kapciach iwem i sportem ale jednak jest, jak się wyrywa to zaczyna się płacz i pranie brudów. To słabość facetów jest główną przyczyną rozpadów ale jak się tego nie zrozumie i nie dopracuje to szkoda czasu i nerwów, oby na psychice dzieci sie to nie odbiło.

  • mazzini890

    Oceniono 11 razy 7

    Żadne nie jest tu idealne.

  • Robert Ch

    Oceniono 7 razy 5

    Z wyliczeń mojego psychoanalityka wynika że brakuje mi tylko jeszcze lektura dwóch artykułów o perypetiach państwa Żyłów abym mógł osiągnąć katharsis.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX