Justyna Żyła opowiedziała o sesji dla "Playboya". "Jestem bardzo dumna z efektów". Zdradziła też, dlaczego zdecydowała się na rozbierane zdjęcia

Justyna Żyła pojawi się w czerwcowym numerze "Playboya". Żona Piotra Żyły nie żałuje udziału w rozbieranej sesji i tłumaczy, dlaczego się na to zgodziła. Czy chciała dopiec mężowi, który ją zostawił?

W lutym Justyna Żyła opublikowała na Instagramie emocjonalny wpis, w którym zdradziła, że jej małżeństwo z Piotrem Żyłą należy już do przeszłości. Od tego czasu regularnie wypowiadała się na temat swojej sytuacji rodzinnej. Wyznała, że przyczyną rozpadu jej związku była inna kobieta, do której odszedł skoczek.

Kobieta na stałe zagościła w mediach. Teraz postanowiła skorzystać z propozycji magazynu dla panów i rozebrała się dla "Playboya". Pisaliśmy o tym TUTAJ. W czerwcowym numerze prezentuje swoje wdzięki w góralskiej chacie.

Justyna ŻyłaJustyna Żyła Fot. Playboy

Jej sesja nie została dobrze przyjęta przez internautów. Niektórzy uznali to za akt desperacji oraz chęć pokazania skoczkowi, co stracił. Nie bez znaczenia był też dość wymowny lead o treści: "Góralu, czy ci nie żal?".

Teraz Justyna Żyła postanowiła zabrać głos. W rozmowie z "Party" powiedziała, dlaczego się zgodziła rozebrać w magazynie dla panów. Potraktowała to jako prezent na 30-te urodziny.

Zawsze znajdą się tacy, co będą komentować moją decyzję albo mówić, że matce nie wypada się rozbierać przed obiektywem. Dla mnie to jest piękna pamiątka i prezent na trzydzieste urodziny - wyjaśniła Justyna Żyła.

Dodała też, że jest dumna z efektów i zbiera gratulacje od znajomych.

Fotograf bardzo zadbał, żebym nie czuła się ani przez chwilę skrępowana. Jestem bardzo dumna z efektów, od rana odbieram też gratulacje od znajomych - wyznała.

Niezłym prezentem urodzinowym jest także suma, jaką mogła otrzymać za sesję. Mówi się, że na jej konto mogło wpłynąć nawet 40 tys. złotych. Przekonuje was jej tłumaczenie? Myślicie, że naprawdę chodzi tylko o to, a nie pokazanie Piotrowi, że powinien żałować swojej decyzji?

AW