Wypływają szokujące kulisy "afery dubajskiej". "Za cały wyjazd dostałam 24 tysiące złotych. Przebywało tam aż 14 Polek"

Pudelek publikuje kolejne wyznania uczestniczki "afery dubajskiej". Szczegóły wyjazdu i kwoty, które miały zarabiać dziewczyny, są naprawdę szokujące.

"Afera dubajska" to ostatnio jeden z najpopularniejszych tematów w polskich mediach. Wszystko za sprawą książki "Dziewczyny z Dubaju", którą napisał Piotr Krysiak. Autor ujawnił w niej kulisy "pracy" polskich dziewczyn (w tym celebrytek), które za bardzo duże pieniądze spełniały erotyczne zachcianki bogatych szejków.

Portal Pudelek dotarł do jednej z dziewczyn, która uczestniczyła w "aferze dubajskiej". Zdradziła, ile zarabiała. 

- Ja pamiętam, że Emi obiecała mi 400 euro za dzień, a K. miała dostać za mnie po 100 euro za dzień. Ile Emi z tego miała nie wiem. W sumie za cały wyjazd dostałam 24 tysiące złotych w gotówce - wspomniała Magdalena G.

ZOBACZ TAKŻE: Kolejne szczegóły "afery dubajskiej". Jest cennik usług celebrytek i zapis negocjacji

Pudelek przypomina, że we wspomnianym wyżej wyznaniu chodzi o wyjazd do kurortu narciarskiego Courchevel (dziewczyny wyjeżdżały nie tylko do Dubaju). W wyjazdach brało udział KILKANAŚCIE Polek i 4 mężczyzn.

- Pozostałe dziewczyny mówiły mi, że dostają po 500 euro za dzień przez pierwsze 10 dni, potem po 400. Co ciekawe, do tego konkretnego klienta każda dziewczyna mogła jechać tylko raz. Widocznie szybko się nudził, mimo że przez 2 tygodnie przebywało tam aż 14 Polek. Cały turnus miał trwać aż 2,5 miesiąca - dodała Magdalena G.

Afera dubajskaAfera dubajska Instagram.com/ yourmorningglory, j.al7armi

"Afera dubajska"

O sprawie mówiono w 2015 roku, kiedy przeprowadzono prowokację, która pokazała, że polskie celebrytki i fotomodelki, w zamian za wynagrodzenie i luksusowe prezenty, są gotowe spełniać seksualne zachcianki arabskich szejków z Dubaju oraz zagranicznych biznesmenów, w tym nawet te najbardziej skrajne i upokarzające. Sprawa ujrzała światło dzienne, ponieważ screeny rozmów, podczas których ustalano warunki "pracy", opublikowano w sieci. Teraz o aferze znów jest głośno za sprawą książki "Dziewczyny z Dubaju", która odsłania jeszcze więcej kulisów.

JT

Więcej o: