Gorzkie wyznanie Kasi Kowalskiej. "Po porodzie szybko zostałam sama". Córka niedawno wytoczyła ojcu proces

Kasia Kowalska udzieliła wywiadu, w którym mówiła o swojej córce, Aleksandrze. Nawiązała też do Kostka Joriadisa - ojca dziewczyny, który zostawił je wiele lat temu. Wypowiedziała się o nim w gorzkich słowach.

Kasia Kowalska w rozmowie z magazynem "Pani" opowiedziała o swojej córce, Aleksandrze i relacjach, jakie je łączą. 

Wokalistka urodziła córkę, gdy miała 24 lata. Przyznała, że ciąża nie była dla niej łatwa. Kowalska często chorowała i czuła się osłabiona. Niestety, poród też był koszmarny, a zdrowie dziecka było zagrożone. 

- Poród był trudny, długi, skomplikowany, lekarze odzyskali jej tętno dopiero za czwartym razem. W czasie ciąży z Olą byłam cały czas chora, osłabiona - wyznała.

Po porodzie nie było lepiej. Partner wokalistki i ojciec Aleksandry, Kostek Joriadis, zostawił je. 

- Po porodzie szybko zostałam sama, bo ojciec Oli postanowił ewakuować się z naszego życia. Nie szukał żadnego kontaktu z dzieckiem, nie dał przez te lata na utrzymanie córki ani grosza. Ponieważ kontakty z nim mogły się wiązać z różnymi problemami, np. z utrudnianiem zgody na wydanie paszportu, został pozbawiony praw rodzicielskich, a Ola ma moje nazwisko - mówiła Kowalska.

Kasia Kowalska niedawno wytoczyła proces ojcu córki. Teraz Kostek Joriadis pierwszy raz odpowiada na zarzuty.

Relacje z córką też nie zawsze były rewelacyjne. Kiedy wokalistka powiedziała jej, że spodziewa się kolejnego dziecka, ta wpadła w histerię i potrzebowała pomocy psychoterapeuty. Trudny był też moment, w którym Aleksandra wróciła do Polski z Londynu, gdzie uczyła się w gimnazjum. 

- Jej powrót do warszawskiego liceum trochę mnie zmiażdżył. Wiadomo: wagarowanie, palenie papierosów, imprezy. Pyskowanie, podkradanie moich ciuchów z szafy. Standard. Przeżyłam też parę imprez w domu, w trakcie których poniszczono mi sprzęt. O to byłam naprawdę zła - powiedziała.

- To urodzona kierowniczka, rządzi, dowodzi, bryluje w towarzystwie, błyskawicznie nawiązuje relacje. Ma w sobie gen prowokacji, ironii, konfrontacji ryzyka - dodała.

Być może jej silny charakter wpłynął na to, że dziewczyna zdecydowała się wytoczyć swojemu ojcu proces o alimenty. Kowalska wspomniała o tym w wywiadzie. Tym razem też niemiło odniosła się do ojca dziecka.

- Niedawno wygrała sprawę o alimenty ze swoim ojcem. Problem w tym, że pieniędzy nie można ściągnąć. Tata wciąż udowadnia, że nie ma za co żyć - podsumowała.

Córka Kasi Kowalskiej

Aleksandra ma 20 lat i pasjonuje się modą. Niedawno znów wróciła do Londynu, gdzie studiuje projektowanie w College of Fashion w Londynie. Stylizacje, które zazwyczaj prezentuje w sieci, są bardzo kontrowersyjne. Ola Kowalska zwraca na siebie uwagę nie tylko strojami. Często wstawia prowokujące fotki, teraz pokazała się w objęciach chłopaka.

MT

Więcej o:
Komentarze (49)
Kasia Kowalska opowiedziała o byłym partnerze. "Zostałam sama, ojciec Oli postanowił ewakuować się z naszego życia. Nie dał na utrzymanie córki ani grosza"
Zaloguj się
  • Gość: gosciowa

    Oceniono 34 razy 26

    Ooooo... Jak zal dupki sciska, ze kobieta powiedziala prawde. Przeciez powinna zacisnac zeby i zakasac rekaway zeby utrzymac siebie i dziecko a syf, ktorego narobil tatus zamiesc pod dywan. To tak 'klasa' oczekiwana od polskich kobiet, nieprawdaz?

  • Gość: gosc

    Oceniono 20 razy 18

    nie do pomyslenia, zeby ten artysta od siedmiu bolesci przez tyle lat unikal obowiazku placenia

  • Gość: przysprzataniu

    Oceniono 19 razy 15

    ile tu gadania o klasie, o intymnych szczegółach, och jakie oburzenie... a gdzie oburzenie na pseudotatusia?

  • Gość: łup

    Oceniono 21 razy 13

    to nie ojciec, ani "tata", to dawca spermy. jak zwykle obwiniacie kobiete, że facet sie zmył, jestescie tacy sam jak on

  • Gość: Asia

    Oceniono 11 razy 11

    Kawał chama.Szkoda Kasi, fajna babka.Dziwię się córce, powinna zrozumieć matkę i być wdzięczna za trud jej wychowania.

  • antoniwalczak1

    Oceniono 12 razy 10

    Kasia to śliczna kobieta, śpiewa wspaniałe piosenki, ale zawsze rozsiewa jakiś smutek. Byłem kiedyś na balu, którego Kasia była ozdobą, jej koncert był magiczny. Może to za sprawą obecności miłości mojego życia, może to pioseki Kasi. Ale pamiętam wrażenie jakiegoś smutku.
    Relacje z dziećmi bywają trudne, wszyscy rodzice to wiedzą, ale jest droga Kasiu taki moment w życiu, kiedy dziecko to dostrzega (najczęściej jak jest samo rodzicem) i mówi: mamo, jak ty to wytrzymałaś?!. Życzę aby ta refleksja dotarła do Oli jak najszybciej

  • Gość: Zdzicho

    Oceniono 13 razy 9

    Pozdrawiamy pania, pani Kasiu i pani corke Ole. Czekamy na nowe, wspaniale piosenki

  • Gość: marta

    Oceniono 8 razy 6

    I bardzo dobrze! Żeby nie chcieć własnego dziecka.... Nie troszczyć się o jego przyszłość, zdrowie.... Co to za bydlę skończone, zero i podla menda. Niech dziewczynie uda się wyegzekwować to, co się jej należy dla siebie i dla matki, która musiała stawić czoła wychowaniu i utrzymaniu dziecka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX