"Ku*wa, Asia, nie mam pieniędzy. Nie masz jakiegoś wyjazdu za granicę?". Polska wokalistka zamieszana w "aferę dubajską"

Sprawa głośnej "afery dubajskiej" wróciła na języki. Wszystko dzięki Piotrowi Krysiakowi, który przeprowadził dziennikarskie śledztwo i wydał właśnie książkę "Dziewczyny z Dubaju". Sporo miejsca poświęcił na historię polskiej wokalistki.

"Afera dubajska" to jeden z najgłośniejszych skandali ostatniego czasu w polskim show-biznesie. Media żyły tą sprawą w 2015 roku, kiedy to wyszło na jaw, że polskie celebrytki i fotomodelki wyjeżdżały do Dubaju, gdzie za wysokie stawki oraz luksusowe prezenty spełniały erotyczne zachcianki arabskich szejków. 

Piotr Krysiak, dziennikarz, zajął się śledztwem w tej sprawie, po czym wydał książkę pod tytułem "Dziewczyny z Dubaju". 

"Dziewczyny z Dubaju": fragmenty książki 

Plotek dotarł do fragmentów "Dziewczyn z Dubaju". Autor opisał w książce wyjątkowo dokładnie historię jednej z polskich wokalistek. 

Asia, nie masz jakiegoś wyjazdu za granicę, bo ja leżę i kwiczę? – prosiła o pomoc Joannę B. (córkę znanego muzyka rockowego)  jedna z polskich piosenkarek.

Dwudziestego trzeciego mam tu w Polsce, na Mazurach. Tak wiesz, dyskretnie, nie? - odpowiedziała sutenerka.

Dziewczynie (ze względu na to, że jest znana w polskim show-biznesie) wyjątkowo zależało na poufności.

A to jacyś Polacy? - dopytywała.

No tak. taki Janusz, on jest biznesmenem z Trójmiasta i często zaprasza jakiegoś kontrahenta, i oni tam w spa na trzy dni teraz. Ale coś pomyślę ci za granicą lepiej - mówiła B.

No bo ja tu w Polsce się boję. Wiesz, o co chodzi, nie? - podkreślała.

Jak dowiadujemy się z dalszej części książki, w tym czasie wychodziła płyta wokalistki.

Asia, mi ta płyta wychodzi teraz, wiesz. Ale stara, weź mi coś załatw. Ku*wa, Asia, nie mam pieniędzy, a potrzebuję trochę kasy (...). Pamiętaj o mnie, dyskretnie wszystko i tak dalej, wiesz, o co chodzi - mówiła piosenkarka.

Wielbłądy w DubajuWielbłądy w Dubaju Screen / Instagram / Oicrealestate

W rozmowie z sutenerką "artystka" nie kryła swoich obaw.

Asia, powiedz mi coś jeszcze z jedną rzecz. Ty, bo gdyby mnie w telewizji zaatakowali w jakimś wywiadzie albo jakiś internauta, ku*wa, napisał jakiś gościu, na żywca, to jak ja mam się z tego wypierać? - pytała "burdelmamy".

Że to bzdury są jakieś. O czym ty mówisz w ogóle. Jakie wyjazdy? Chodzi o te hostessowanie, kurde, na bankietach, czy co? Ludzie są nienormalni. Przecież ty jeździsz na hostessowanie, nie na seks, nie? - doradzała Joanna B. 

Nie wiemy, kim jest powyższa wokalistka, ale autor zastrzega, że to bardzo znana postać w polskim show-biznesie. Dalsza część rozmowy, którą opublikował w książce zdaje się to potwierdzać.

A kiedy pierwsze wywiady, coś? - pytała sutenerka.

No, zaczyna mi się. Za dwa tygodnie wchodzi singiel do radia i do telewizji - mówiła piosenkarka.

Asia, weź pomyśl, jakbyś mnie gdzieś wysłała, to by było dobrze. Ja kwiczę, trochę bez kasy jestem. Dobra?

Dobra, dobra.

O "aferze dubajskiej" będziemy Was informować na bieżąco.

MM

Więcej o: