Księżna Kate urodzi syna? Wprowadzono też zmianę w prawie, która może to sugerować

Już za kilka dni na świecie pojawi się trzecie dziecko księżnej Kate i księcia Williama. Do tej pory nie zdradzili jednak płci. Ale wszystko wskazuje na to, że urodzi się im syn.

To jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic na brytyjskim dworze królewskim. Przez 9 miesięcy nie udało się dowiedzieć, jakiej płci będzie trzecie dziecko księżnej Kate i księcia Williama. Jednak wszystko wskazuje, że książę George i księżniczka Charlotte będą mieli brata.

Księżna Kate i książę William z dziećmiKsiężna Kate i książę William z dziećmi Andrew Matthews / AP / AP

Takie spekulacje pojawiły się po ostatniej wypowiedzi przyszłego ojca oraz po zmianie prawa, którego niedawno dokonano w Wielkiej Brytanii.

Po pierwsze - książę William zapytany o imię dziecka odpowiedział:

Nazwiemy dziecko Jack.
Albo Jackie - dodał po chwili.

Natomiast nowa regulacja dotyczy sukcesji do tronu. Do tej pory prawo do niego mieli tylko mężczyźni. Zdarzały się wyjątki, kiedy władca nie miał męskiego potomka, tak jak Jerzy VI, po którym władzę objęła Elżbieta II. Teraz to prawo zostało zmienione i korona będzie mogła trafić do każdego potomka, bez względu na płeć, a najważniejsza będzie kolejność urodzin. W ten sposób księżniczka Charlotte nie utraci miejsca w kolejce. 

Czyżby to oznaczało, że księżna Kate urodzi chłopca, a prawo zostało zmienione, żeby Charlotte nie czuła się pokrzywdzona?

Księżniczka CharlotteKsiężniczka Charlotte Screen: Twitter/KensingtonRoyal

Wielka Brytania w gotowości

Jak widać, dwór prawdopodobnie przygotowuje się do powitania męskiego potomka. Czy tak będzie? Dowiemy się za niedługo, gdyż oprócz płci nie zdradzono także dokładnej daty narodzin dziecka. W Londynie już pojawiają się zabezpieczenia ulic. Także personel szpitala St. Mary's, gdzie księżna Kate będzie rodzić, jest w pełnej gotowości. Zadbano już o iście królewskie warunki, w których przebywać będzie przyszła mama. O luksusach, jakie na nią czekają, pisaliśmy TUTAJ.

Zobacz wideo

AW

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.