Już jest film o masakrze na wyspie Utoya. Reakcja norweskich dziennikarzy mówi sama za siebie

W Berlinie odbyła się premiera filmu "Utoya 22", opowiadającego o krwawym zamachu Andersa Breivika z 2011 roku. Norwescy dziennikarze mają mieszane uczucia.

19 lutego na festiwalu filmowym w Berlinie odbyła się premiera filmu "Utoya 22", Erika Poppe. Ekranizacja walczy o nagrodę Złotego Niedźwiedzia. Film o tragicznym zamachu spotkał się z mieszaną reakcją norweskich dziennikarzy.

Norweska prasa podkreśla, że ze względu na przedstawione wydarzenia, film nie jest łatwy. Dziennikarz Birger Vestmo z NRK wyznał, że jest intensywny, bardzo brutalny i emocjonalnie wstrząsający. Uważa jednak, że twórcom udało się sprawić, by przedstawiona na ekranie historia była pełna szacunku i wierna wydarzeniom.

To straszne przeżycie. Wartości, za które zginęli ci młodzi ludzie są dziś jeszcze silniejsze, więc to dobry czas na premierę, a film w żadnym wypadku nie jest spekulatywny. Podziw dla Andrei Berntzen za główną rolę - dodał dziennikarz Lars Ole Kristiansen.

Inny redaktor, Morten Ståle Nilsen, zdaje sobie sprawę, że "Utoya" nie jest filmem, który ma spełniać funkcję rozrywkową. Ma on przypomnieć o tragedii i nakłonić do refleksji. Młodzi aktorzy, którzy wcielili się w ofiary strzelaniny potęgują autentyczność zdarzeń. Są to nieznane osoby - takie, których nie widać w innych filmach, dzięki czemu łatwiej można wyobrazić sobie młodzież, która zginęła na wyspie. 

Dziennikarz dodał, że ciężko ocenić ten film obiektywnie, żyjąc w kraju, gdzie "każdy znał kogoś, kto znał kogoś" i trudno się zdystansować od pokazywanej na ekranie historii, która miała miejsce zaledwie kilka lat temu. Obiektywną ocenę zostawia historykom, którzy mają zająć się tym za jakiś czas. 

Są też mniej entuzjastyczne opinie. Inger Merete Hobbelstad i Oyvor Dalan Vik uważają, że jest "Utoya" to film popisowy od strony technicznej, ale pozbawiony kontekstu. Według nich nie wnosi żadnych przemyśleń i nie próbuje wyjaśniać wydarzeń z 2011 r., a jedynie bardzo wiernie i ze wszelkimi brutalnymi szczegółami je pokazuje. Nie ukrywają, że jest to jednak dobra i poruszająca produkcja. 

Strzelanina na wyspie Utoya

Strzelanina została poprzedzona wybuchem bomby w Oslo. Następnie doszło do strzelaniny na wyspie Utoya. Mężczyzna ubrany w policyjny mundur otworzył ogień do ludzi zgromadzonych na zjeździe młodzieżówki Partii Pracy. Sprawcę ataku, którym okazał się 32-letni Anders Behring Breivik, zatrzymano. W czasie strzelaniny zabito 69 osób oraz zraniono 110.

Wydarzenia na wyspie Utoya zostały opisane w książce Adriana Praconia "Masakra na wyspie Utoya – jedyna relacja", a także zekranizowane w filmie “Utoya 22”, w reżyserii Erika Poppe. W Norwegii film zostanie wyemitowany 8 marca. Data premiery w Polsce nie jest znana.

MT

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.