Wylicytowała obrączki, a teraz chce oddać tę cenną pamiątkę. Do akcji wkroczył Chajzer. Odzew? Jak zwykle gigantyczny

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizował "Facebookową akcję". Tym razem poszukiwano pary z Hannoveru, która przekazała na WOŚP swoje ślubne obrączki. Zwyciężczyni licytacji postanowiła zwrócić je małżeństwu.

Filip Chajzer z pewnością nie jest obojętny na ludzi wokoło. Dziennikarz znany jest już ze swoich szalonych przedsięwzięć na Facebooku, a dzięki jego niebywałej popularności mają one ogromny zasięg. 

Tym razem "pomocy" potrzebowała pani Beata, która wylicytowała na aukcji WOŚP ślubne obrączki pewnej starszej pary z Hannoveru i... (uwaga!) postanowiła im je zwrócić.

UWAGA - JEST AKCJA. Ta przesympatyczna para z Hannoveru oddała na licytacje WOŚP swoje ślubne obrączki - te zostały zlicytowane, a dziewczyna, która wygrała licytację chce je oddać małżeństwu. Niestety sztab WOŚP w Hannoverze nie może ich odnaleźć. Ktoś rozpoznaje? - napisał Filip Chajzer na Facebooku.

Pod postem pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy.

Serce się raduje widząc takie coś. Jak niewiele trzeba żeby ludzie się jednoczyli :). I po co ta fala nienawiści...
To piękne. Podziwiam to małżeństwo. Myślę, że są ze sobą szczęśliwi, a obrączki to tylko symbol, który uratuje komuś życie. Podziwiam również tą Panią, która postanowiła zwrócić obrączki tej parze. Słuszna decyzja. Dziękuję!
Byliśmy przy tym jak ta przesympatyczna para przekazała te obrączki, aż ciarki przeszły i łezka się zakręciła! Przepiękny gest,a Ty, kochana, to, co zrobiłaś... po prostu zapiera dech. Jesteś cudowną osobą, mam nadzieję, że dobro i do Ciebie powróci z podwójną mocą.
U nas była podobna sytuacja. Został wylicytowany wielki Mikołaj z czekolady. Osoba, która wygrała licytację oddała go ponownie do licytacji i zaczęło się od nowa. Kolejna osoba za to po wylicytowaniu oddała Mikołaja dzieciakom z przedszkola. Naprawdę człowiek się raduje w takich chwilach.
I właśnie w takich momentach wraca wiara w ludzi... Ciarki mam z każdym przeczytanym komentarzem! Łzy same płyną po policzkach... Dziękuję w imieniu każdego dzieciątka i ich rodziców! A każdemu przeciwnikowi Jurka życzę, żeby nigdy nikomu z jego bliskich nie była potrzebna pomoc żadnego ze sprzętu zakupionego przez WOŚP - czytamy w komentarzach. 

Jak się dowiadujemy z kolejnych komentarzy pod postem, akcja zakończyła się sukcesem, a małżeństwo zostało odnalezione.

Witajcie, serdecznie dziękuję za bardzo miłe komentarze, jak już w wielu postach wspomniałam, odnalazłam tę cudowno parę i z wielką dumą i radością zwrócę obrączki właścicielom. Spotkanie w niedzielę - poinformowała zwyciężczyni aukcji, pani Beata.

WOŚP ma wielką moc! To kolejny przykład na to, że warto pomagać.

MM

Więcej o: