Syn Ostałowskiej zmaga się z hejtem, odkąd skończył 10 lat. Prosi o "odrobinę współczucia i refleksji". Mówi też o matce

Hubert Zduniak emocjonalnie zareagował na fałszywe doniesienia jednego z tabloidów na temat swój i swojej matki, Dominiki Ostałowskiej. Teraz udzielił wywiadu, w którym zdradził więcej na temat tego, z jakim hejtem spotyka się już od wielu lat.

Hubert Zduniak, 15-letni syn Dominiki Ostałowskiej, po kolejnym nieprawdziwym artykule na temat swojej matki stracił cierpliwość. "Fakt" twierdził, że aktorka ze względu na trudną sytuację finansową przeszła na utrzymanie chłopca, co ten stanowczo zdementował we wpisie na Facebooku. Dodał też, że od lat mierzy się z silnym i nieuzasadnionym hejtem. Teraz w rozmowie z "Wirtualną Polską" zdradził na ten temat więcej. 

To tak chyba jest, że znacznie bardziej boli, jeśli ktoś zaatakuje twoich bliskich niż ciebie. Bardzo mnie dziwi właśnie regularność tych wpisów, bo moja mama ani szczególnie nie udziela się medialnie, ani nie biega po imprezach, a jednak ciągle coś o niej piszą. Szczerze mówiąc, naprawdę nie wiem, co takiego moja mama czy ja zrobiliśmy, że gazety wylewają na nas tak dużo jadu. Tym bardziej, że moja mama nie dość, że jest - moim zdaniem - naprawdę dobrą aktorką, to jest przede wszystkim dobrym człowiekiem. W co ludzie czytający głupoty w tabloidach i na portalach mogą nie uwierzyć. 

Dominika Ostałowska z synemDominika Ostałowska z synem KAPIF.pl

15-latek chce iść w ślady matki i zostać aktorem. Debiut serialowy zaliczył w 2013 r. w "M jak Miłość", potem wkręcił się do obsady "Na Wspólnej", niedawno natomiast do "Pierwszej Miłości". Największa krytyka spadła na niego po debiucie, kiedy miał zaledwie 10 lat. Zarzucono mu, że angaż dostał dzięki matce i że talentem nie grzeszy.

Jestem w stanie zgodzić się z tym, że akurat w tej roli wypadłem średnio, ale od tego czasu minęło już 5 lat i zdążyłem zagrać w dwóch innych serialach. Ludzie natomiast wciąż wracają do "M jak Miłość". Najbardziej krzywdzące i nieprawdziwe są komentarze mówiące o tym, że zabieram role chłopakom w moim wieku przez znajomości. Tak jak wszyscy, chodzę na castingi i proszę mi uwierzyć, nie wszystkie wygrywam.

Choć aktorstwo jest jego marzeniem, to hejt, z którym się zmierzył, zniechęca go do pracy w show-biznesie. 

Cała ta show-biznesowa otoczka i tabloidy są chyba jedyną rzeczą, która zniechęca mnie do aktorstwa. Więc jeśli mógłbym o coś prosić wszystkich, którzy tak zaciekle komentują artykuły na temat mój czy mojej mamy, to tylko o odrobinę współczucia i refleksji. Bo nie wszystko, co przeczytacie w internecie, jest prawdą.

Dominika Ostałowska to aktorka filmowa i teatralna, ale największą popularność przyniosła jej rola Marty Mostowiak w "M jak Miłość". Hubertowi życzymy, żeby się nie zniechęcał i poszedł w ślady mamy. 

WJ