Kolejna kobieta oskarża Dustina Hoffmana o napastowanie seksualne. "Podciągnął moją halkę i obnażył piersi". Mocne zarzuty

Miesiąc po tym, jak pisarka Anna Graham Hunter oskarżyła Dustina Hoffmana o molestowanie, pod adresem aktora pojawiły się kolejne zarzuty. Aktorka, z którą pracował na deskach teatru, mówi wprost: praca marzeń zamieniła się w koszmar.

Kathryn Rossetter w 1984 r. dostała wymarzoną pracę w spektaklu "Śmierć komiwojażera" wystawianym na Broadwayu. Występ w sztuce u boku hollywoodzkiej gwiazdy, Dustina Hoffmana, miał być przepustką do kariery, a stał się koszmarem. W rozmowie z "Hollywood Reporter" aktorka wspomina ten czas jako "okropne, demoralizujące i obraźliwe doświadczenie".

Rossetter twierdzi, że Hoffman wielokrotnie dotykał jej piersi i poniżał przed zespołem. Opisuje jedną z takich sytuacji:

Chwycił dół mojej halki i podciągnął do góry tak, że zasłonił twarz, a obnażył piersi przed osobami z obsady sztuki.
Każdej kolejnej nocy po powrocie do domu płakałam. W końcu odeszłam i wpadłam w depresję, nigdy nie nawiązując dobrych relacji z osobami z tamtej pracy - dodaje.

Choć aktorka wielokrotnie rozważała nagłośnienie sprawy, odradzano jej to. Tłumaczono, że Hoffman jest "zbyt wpływową gwiazdą" i po złożeniu na niego skargi, już nigdy nie znajdzie pracy.

Dziennikarze "Hollywood Reporter" dotarli do niektórych osób z obsady sztuki i jej producenta. Wszyscy zaprzeczają, jakoby opisane sytuacje miały miejsce.

To nie brzmi wiarygodnie - stwierdził Tom Kelly, kierownik produkcji.

Sam Hoffman nie zabrał głosu.

Dustin Hoffman oskarżony o molestowanie

Na początku listopada pojawiło się pierwsze oskarżenie pod adresem znanego aktora. Pisarka Anna Graham Hunter w rozmowie z "Hollywood Reporter" opowiedziała o tym, jak w latach 80. miała być napastowana seksualnie przez Hoffmana na planie filmu "Śmierć komiwojażera". Aktor w oficjalnym oświadczeniu nie wyparł się zarzutów, stwierdzając jednocześnie, że "wszystkie kobiety darzy najwyższym szacunkiem".

WJ