Kortez szczerze o byłej żonie. Najbardziej wzruszające było jednak o rodzicach: Wcześniej nie widziałem płaczącego ojca

Kortez jest osobą niezwykle małomówną. Jednak Kubie Wojewódzkiemu udało się go namówić na zwierzenia dotyczące rodziców. Wzruszające.

Kortez wydał właśnie nową płytę. To była okazja dla której mogliśmy zobaczyć go w show Kuby Wojewódzkiego. Showman nie miał łatwego zadania, ponieważ muzyk jest osobą niezwykle oszczędną w słowach. Niemniej udało się namówić Korteza na kilka słów dotyczących rodziny.

Zaryzykuję tezę, że mógłbyś być, a właściwie powinieneś być wdzięczny losowi, że na swojej drodze spotkałeś taką kobietę jak twoja była żona, bo dzięki niej nagrałeś dwie wielkie płyty...

Kortez jednak nie zgodził się z tą tezą.

Czy dzięki niej? Nie... Sytuacja, w której jesteś w danej chwili... jakoś tak się dzieje, że to, co mam w głowie w danej chwili zrzucam w studiu i zrzucam na papier.

Nowa płyta Korteza ma osobisty charakter i można ją potraktować jako formę rozliczenia się z dotychczasowym życiem.

Co by było, gdyby twoja żona nagrała taką płytę? - dociekał Wojewódzki.
Nie wiem, jak się czuje, ale pewnie kupiłbym taką płytę, gdyby nagrała. Wpadłbym do niej odbierając syna i poprosił o autograf.

KortezKortez Screen z Instagram.com/Kuba Wojewódzki

Opowiedział też o rodzicach. Dowiedzieliśmy się zatem, że to raczej mama jest słuchaczem jego muzyki, choć i ojciec ma do niej emocjonalny stosunek. Okazało się, że pewnego razu rozpłakał się ze wzruszenia.

Jak pierwszy raz w radiu poleciało "Zostań". Rodzice zawsze kibicowali mi, chcieli, żebym coś zrobił z tym wszystkim. Nagle wszystko zaczęło się dziać i tata pękł.
Jakie to uczucie? - chciał wiedzieć Wojewódzki.
Też mnie to rozwaliło, nigdy nie widziałem ojca płaczącego. Piosenka piosenką, radio radiem. To, że dziecka piosenka leci w radiu to pewnie go jakoś dotknęło, ale myślę, że obrazy, jakie miał związane z tym numerem myślę, że bardziej go rozwaliły - mówił.

JZ