18+
Uwaga!

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych

Mam co najmniej 18 lat. Chcę wejść
Nie mam jeszcze 18 lat. Wychodzę

Chciała mieć największy biust na świecie. Udało się. Teraz może UMRZEĆ. "Jestem jak tykająca bomba"

Posiadaczka największego biustu na świecie nie jest w dobrej formie zdrowotnej. Musi jak najszybciej poddać się podwójnej mastektomii.

Elizabeth Starr spełniła swoje marzenie i zafundowała sobie największy na świecie biust. Teraz okazało się, że jej fantazja stała się dla niej koszmarem. Kobieta musi poddać się zabiegowi usunięcia piersi.

Starr ma 46 lat i wychowuje 15-letniego syna. Swoją karierę zaczynała od filmów porno. Kobieta chciała podnieść swoją rangę w tej branży i zyskać większą sławę, dlatego zdecydowała się na niebezpieczną operację. Metoda, którą wybrała, polegała na wstrzyknięciu płynu do piersi, aby te nie przestawały rosnąć. Taki sposób jest obecnie zakazany. Teraz widoczne są konsekwencje tego zabiegu. Mimo 63 operacji, Elizabeth żyje w strachu, ponieważ w każdej chwili może umrzeć. 

Jestem jak tykająca bomba. Wszystko może mi się przydarzyć. Śmieję się, ale to naprawdę straszne - wyznała Starr.

Elizabeth StarrElizabeth Starr screen z Facebooka/TheSun

Do jej implantów umieszczonych w jednej i drugiej piersi wdała się infekcja. Z miesiąca na miesiąc zakażenie zjada ją od środka, a tym samym powoli ją zabija. 15 lat po kontrowersyjnej operacji, Starr potrzebuje regularnych wizyt.

Widziałem naprawdę różne rodzaje implantów polipropylenowych, ale nigdy nie spotkałem się z czymś takim - mówi dr Alex Sinclair, który zajmuje się nią od 8 lat. 
Jej przyszłość jest niepewna. Przedstawiłem przypadek Elizabeth w lokalnym społeczeństwie medycznym i wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że potrzebuje podwójnej mastektomii - dodaje lekarz. 

Elizabeth nie chce rezygnować z kariery, która daje jej pieniądze na utrzymanie dziecka. Zdecydowała się żyć w strachu, ale ma nadzieję, że jej historia będzie ostrzeżeniem dla innych, którzy chcą zrobić sobie jakąkolwiek operację plastyczną. 

Mam karierę, muszę zadbać o moje dziecko. Szczerze mówiąc, nie sądzę, że mogłabym zmierzyć się z mastektomią i rekonstrukcją. Jeśli ktoś chce spróbować zrobić to, co ja, musi być przygotowany na to, że to całkowicie zmienia życie - wyznała Starr.

Elizabeth Starr stała się ofiarą na własne życzenie i świadomie zrezygnowała z szansy na normalne życie. Mamy nadzieję, że faktycznie jej historia będzie ostrzeżeniem dla innych.

MT

Więcej o: