Bieniuk rozstał się z Gliwińską? Nowy wywiad daje do myślenia. "Uznałem, że na razie to nie ma sensu"

Jarosław Bieniuk udzielił osobistego wywiadu, w którym opowiedział o życiu zawodowym i rodzinie. Były sportowiec stwierdził też, że obecnie z nikim się nie spotyka.

Jarosław Bieniuk 1,5 roku temu zaczął spotykać się z Martyną Gliwińską. Nowa partnerka sportowca miała złapać dobry kontakt z jego dziećmi, szczególnie z najstarszą Oliwią. Choć kilka razy pojawiały się plotki o ich rozstaniu, oni zawsze je dementowali jakimś rodzinnym zdjęciem na Instagramie. Tym razem jednak sam Bieniuk w wywiadzie dla serwisu WeMen.pl wyznał, że nie jest już w związku. Zapytany, czy doskwiera mu samotność, odpowiedział:

Raczej nie. Mam dużo osób wokół siebie, dużo zajęć. Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku. Oczywiście w perspektywie całego życia nie chciałbym zostać sam w czterech ścianach. Kiedyś dzieci dorosną, pójdą w świat. Samotność to nie jest fajna opcja na starość. Ale staram się nie planować za bardzo do przodu. Życie mnie tego nauczyło. Do czasu choroby Ani żyłem głównie przyszłością. Cały czas myślałem o tym jak to będzie, gdy skończę karierę. Wyobrażałem sobie, że będziemy mieli z Anią tyle czasu dla siebie, że będziemy jeździć, zwiedzać. To mnie motywowało. Wyszło inaczej, dlatego przesterowałem myślenie i żyję tym, co teraz.

Jarosław Bieniuk, Martyna GliwińskaJarosław Bieniuk, Martyna Gliwińska Instagram.com/jaretpalmer

Również przy pytaniu o to, kto pomaga Bieniukowi w opiece nad dziećmi, nie pada nazwisko Gliwińskiej.

W codziennych obowiązkach przede wszystkim pomagają mi moi rodzice. Mama jest dla mnie ogromnym wsparciem w prowadzeniu domu. Robi dla nas zakupy i obiady (wspaniale gotuje!). Tata odciąża mnie w logistyce. Przy trójce dzieci mam tak dużo zajęć dodatkowych, że samemu nie dałbym rady tego ogarnąć. Fantastyczne jest to, że oprócz praktycznej pomocy od rodziców, mam też wsparcie emocjonalne. Dzieci są najbardziej zżyte właśnie z moją mamą, która praktycznie u nas mieszka.

Ostatnie wspólne zdjęcia Gliwińskiej i Bieniuka pochodzą z sierpnia. Od tamtej pory nie byli widziani razem, nie wrzucali też wspólnych zdjęć na swoje profile społecznościowe. 

WJ