Zamachowska opowiedziała o chorobie syna. Takiego wyznania się nie spodziewaliśmy. Naprawdę musiała to mówić?

Monika Zamachowska udzielił "VIVIE!" wywiadu, w którym ze szczegółami opowiedziała o chorobie syna. To chyba nie było potrzebne.

Monika Zamachowska jest matką dwójki dzieci: Zosi i Tomka, które ma ze swojego drugiego małżeństwa z Jamiem Malcolmem. Prezenterka, która lubi opowiadać o swoim prywatnym życiu, tym razem, w rozmowie z "VIVĄ!", ze szczegółami opowiedziała o porodzie syna. Poród Tomka, który cierpi na zespół Aspergera, był trudny i skomplikowany.

Miałam ciężki poród kleszczowy. Nie możesz tego synku pamiętać, ale jako małe dziecko sztywniałeś i traciłeś z nami kontakt. Myśleliśmy, że masz padaczkę. Pierwsze USG na drugi dzień po twoim urodzeniu wykazało nieduże niedotlenienie mózgu. Od początku więc chodziliśmy z tobą po lekarzach: neonatologach, neurologach, psychologach, psychiatrach - zdradziła Zamachowska.

W wywiadzie wziął udział także Tomek, który w tym momencie dodał od siebie, że według mamy w tych trudnych chwilach był cierpliwy i spokojny. Zamachowska potwierdziła to.

Zbiesiłeś się jednak, gdy kazano nam rozluźniać cię bardzo bolesnymi, międzymięśniowymi uciskami palców. Powiedziano nam, że mamy nie zważać na twój płacz. Postanowiliśmy jednak z twoim tatą, że nie będziemy cię tak męczyli. Z czasem spróbowaliśmy właściwie wszystkiego: od treningu słuchowego Tomatisa, przez biofeedback, treningi umiejętności społecznych, indywidualną terapię, reedukację.

Syn Moniki ZamachowskiejSyn Moniki Zamachowskiej KAPIF.pl

Już tego było za dużo, jednak Zamachowska brnęła dalej i pozwoliła sobie na wypowiedź stygmatyzującą syna.

Mam wyrzuty sumienia z powodu twojej inności. Matki zawsze żyją w poczuciu winy, że to one czegoś nie dopatrzyły. Właściwie całe moje życie to walka z tym poczuciem. Kiedy poznaliśmy z Jamiem diagnozę, trochę odetchnęliśmy, wiedzieliśmy przynajmniej jak cię wspierać - mówiła.

Miejmy nadzieję, że za kilka lat Tomek nie będzie miał do matki pretensji o te wynurzenia.

Dodajmy, że Zamachowska już wcześniej potrafiła wprawić w zażenowanie bez oporów rozprawiając o swoich upodobaniach seksualnych, wbijając szpilę poprzedniej żonie swojego męża czy obrażając w telewizji chłopca chorego na atopowe zapalenie skóry. Ten wywiad miał ponoć pomóc innym rodzinom, w których ktoś zmaga się z zespołem Aspergera, ale nawet, jeżeli intencje były szlachetne, wyszło jak zawsze. Zamachowska po raz kolejny pokazała się jako osoba, która z niedyskrecji czyni sposób na zaistnienie.

JZ

Więcej o: