Jurek Owsiak zapraszał Marylę Rodowicz na Woodstock. Odpowiada, a w jej słowach czuć dużo goryczy

Jurek Owsiak zapraszał Marylę Rodowicz, by wystąpiła na Woodstocku, gdy zrobiło się głośno wokół bojkotu Opola. Dzisiaj "królowa polskiej estrady" odpowiada szefowi WOŚP. Czuć w jej słowach gorycz.

Jurek Owsiak zaprosił Marylę Rodowicz do występu na Woodstosku 19 maja, czyli w momencie kulminacyjnym zamieszania wokół Festiwalu w Opolu. "Królowa polskiej estrady" ostatecznie zgodziła się wziąć udział w imprezie TVP, którą władze stacji zdecydowały się przenieść na wrzesień (Zobacz, kto wystąpi w Opolu), jednak dopiero teraz odpowiedziała na zaproszenie do Kostrzyna nad Odrą.

Maryla Rodowicz odpowiada Owsiakowi

Maryla Rodowicz zaproszenie od szefa WOŚP skomentowała dopiero teraz, na 4 dni przed startem imprezy. Z jej słów przebija żal, że po poście Owsiaka na Facebooku nikt z organizatorów festiwalu się do niej nie odezwał.

Do Jurka Owsiaka. Drogi Jurku! Chętnie bym wystąpiła na twoim Woodstoku, gdybyś mnie zaprosił. W ślad za twoim wpisem na FB nie poszły żadne działania organizacyjne. Wystarczyłoby skontaktować się z moim menadżerem, ustalić chociażby warunki techniczne i termin. Nie zmienia to faktu, że cię niezmiennie podziwiam i szanuję. Twoja fanka Maryla Rodowicz - napisała Rodowicz.

Wielu fanów Rodowicz wyrażało zdziwienie, czemu sama nie odezwała się do Owsiaka. Tym bardziej, że ostatnie tygodnie szef WOŚP prowadził batalię z urzędnikami, aby impreza w ogóle się odbyła.

Pani Marylo. Wystarczy telefon do Jurka. Tu menadżer nie potrzebny. To nie Opole. Zresztą, co chyba ważne, artyści nie biorą wielkiego szmalu za występowanie u Owsiaka. Więc wystarczy zadzwonić: Jurek, wciśnij mnie w grafik - czytamy jeden z komentarzy.
Owsiak w ostatnich miesiącach walczył, aby Woodstock się odbył. Stoczył wielką walkę dla Nas. W całym tym zamieszaniu wystarczył jeden telefon od menadżera Pani Marylki - pisała inna osoba.
Bez przesady. Ja rozumiem, że Pani jest artystka krajowego formatu, ale w tym przypadku to Pani powinna zabiegać o koncert dla kilkuset tysięcy osób, nie odwrotnie. Tak ogromnej publiczności, jak w Kostrzynie nie miała, nie ma i nie będzie Pani pewnie miała nigdy. Są dziesiątki, setki chętnych na Pani miejsce tam - pisał inny internauta.

Przy tak dużej trosce władz o pomyślność imprezy, za pewne już organizatorzy wszystko mają dopięte na ostatni guzik i z cudem graniczyłoby dodanie kolejnego artysty do listy występujących... Z drugiej strony przecież dla Jurko Owsiaka nie ma rzeczy niemożliwych. Chcielibyście zobaczyć Marylę na Woodstocku?

Opole 2017. Polscy artyści masowo bojkotują festiwal

ZI