Komentarze (29)
Paulina Sykut szczerze o poporodowej "chandrze". "Do oczu cisną się łzy, choć nie ma powodów do płaczu". Ma rady dla innych mam
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Kate

    Oceniono 5 razy -5

    To nie była depresja, bo to bardzo poważny stan chorobowy leczony często farmakologicznie, a jedynie "natlok" hormonow, które po porodzie maja swoje apogeum. Także depresja depresją, a ciężkie chwile po narodzinach dziecka i pierwsze tygodnie na ogarnięcie rzeczywistości to dwie rożne sprawy

  • Gość: srutututu

    Oceniono 9 razy -5

    bredzenie znudzonej, ściankowej beznadziejnej kobieciny

  • Gość: Tak teraz jest u nich

    Oceniono 8 razy -6

    co za podłe baby, najpierw modne było u celebrytek bycie molestowaną, później perwersyjne molestowanie, następnie zgwałcenie z dawnych lat, później szczególnie podłe zgwałcenie przed wieloma laty, tego lata robi się modna depresja poporodowa - bo nie było aborcji (która zapewne ma zbawienne skutki dla dzieciobójczyni jako składającej ofiarę z niewinnego i bezbronnego).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX