Zbigniew Wodecki tydzień przed udarem odwiedził studio "DD TVN". Rusin wspomina tę chwilę. Takim go zapamiętamy

Zbigniew Wodecki w programie "Dzień Dobry TVN" rozmawiał o tym, czy talent muzyczny jest jedynym kryterium potrzebnym do zrobienia kariery. Zobaczcie, jak wspomina tę chwilę Kinga Rusin.

Zbigniewa Wodeckiego opłakuje nie tylko jego rodzina, ale i cała Polska, w tym gwiazdy, które z różnych powodów miały z nim w przeszłości styczność. Wyjątkowo wzruszająco pożegnała go w poniedziałek Kinga Rusin, przypominając, że zaledwie trzy tygodnie wcześniej, 29. kwietnia, miała przyjemność przeprowadzać z nim wywiad. Dziennikarka zrobiła mu także zdjęcie, choć wcale nie ma tego w zwyczaju.

To zdjęcie zrobiłam w studiu DDTVN 29.04.2017... W zasadzie nie fotografuję gości na kanapach, więc nie wiem, dlaczego. Żeby zatrzymać tę chwilę? Rozmawialiśmy o tym, czy "śpiewać każdy może"... Nie każdy, i na pewno nikt tak, jak Zbyszek. Jedyny, niepowtarzalny, nieprzeciętny. Wielki artysta i cudowny, ciepły, niesamowicie dowcipny człowiek. Nie dało się go nie lubić. Niewyobrażalna strata i żal. Za wszystkie cudowne nuty, za talent, za profesjonalizm, za wielkie serce, za każde miłe słowo, za żarty i uśmiech uwielbiam Cię Zbyszku i nie wierzę, że Cię już nie ma z nami... - napisała.

W "Dzień Dobry TVN" muzyk z pasją rozmawiał z prowadzącymi i innymi gośćmi o tym, czy każdy powinien śpiewać.

Najbardziej bolesne w tym fachu artystycznym jest to, że bywa bardzo często, że ludzie, którzy są naprawdę genialni, nie mają odbiorców. Są za trudni, za dobrzy. Mnie to denerwuje, bo ja znam strasznie dużo fantastycznych muzyków, instrumentalistów. Każdy śpiewa. To, że ktoś ma piękny głos, jeszcze wcale nie znaczy, że jest artystą. Ja chciałem podnieść trochę rangę naszego zawodu - mówił, wyliczając, że współcześni piosenkarze często nie znają pojęć takich jak "piano" czy "crescendo".

Takim go zapamiętamy.

MK