Jarosław Bieniuk tak szczerze o Ani jeszcze nie mówił. "Powstała dziura, której nie zapełnię". Ten piękny wywiad wzrusza do łez

Jarosław Bieniuk opowiedział "VIVIE!" o swojej wielkiej miłości do Anny Przybylskiej.

Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 na raka trzustki. Aktorka zostawiła trójkę dzieci: Oliwię, Szymona i Jasia oraz partnera, Jarosława Bieniuka. Teraz Bieniuk otworzył się i w długim wywiadzie dla "VIVY!" opowiedział o tym, jak się poznali i jak wyglądało jego życie po śmierci Ani. O okresie choroby nie chciał rozmawiać, ponieważ - jak twierdzi - było to dla niego najbardziej traumatycznym wydarzeniem w życiu. A sama śmierć?

W głowie, na moim prywatnym wewnętrznym dysku powstała czarna dziura, której już nigdy nie zapełnię. Nie wiem, co wtedy robiłem, o czym myślałem. Nagle znalazłem się jakby w innym świecie - mówił.

Mniej więcej wiemy, jak się poznali, ale tym razem Bieniuk zdecydował się opowiedzieć o tym ze szczegółami. Kilka przelotnych spotkań i drinków nie stworzyło zobowiązującej relacji, ponieważ ona w tym czasie była jeszcze mężatką. Kiedy jednak odeszła od męża, sytuacja dla jej związku z Bieniukiem stała się sprzyjająca. Ania zaczęła szukać sposobu, żeby się zbliżyć do piłkarza. Kiedy ten wyjechał na treningi do Berlina, ona pojechała za nim.

Wtedy spędziliśmy razem naszą pierwszą noc. Od tamtej pory byliśmy już razem. Dokładnie pamiętam datę, to było 13 lipca 2001 roku. Wtedy, w Berlinie, pierwszy raz chodziliśmy, trzymając się za ręce, a potem we troje z jej kuzynem pojechaliśmy do Wronek i Ania już w tych Wronkach ze mną została.

Anna Przybylska i Jarosław BieniukAnna Przybylska i Jarosław Bieniuk Kapif

 Był przy wszystkich porodach dzieci, trzymał wtedy partnerkę za rękę i dodawał jej otuchy. Było to dla obojga bardzo ważne.

Nagrałem wszystkie porody, to znaczy to, co się działo przed i po. Pokażę dzieciom, jak dorosną. Powiem z dumą: "Zobaczcie dzień, gdy pojawiliście się na świecie" - zwierzał się Bieniuk w wywiadzie.

Obecnie, 2,5 roku po śmierci Ani, Bieniuk uczy się układać życie bez niej. Ma też pod swoją opieką dorastające dzieci. Oliwia ma już 15 lat i jest początkującą modelką, Szymon ma 13, a Jasio 5. Lubią jednak czasami wspólnie usiąść, obejrzeć archiwalne zdjęcia lub filmy.

Powspominamy, trochę popłaczemy. Nie można za często oddawać się wspomnieniom, bo musimy nauczyć się żyć bez Ani. Nie ma innego wyjścia. Czasami się pomodlimy, pojedziemy na cmentarz, zapalimy świeczkę - tłumaczy Bieniuk.

JZ