Leszek Miller o ostatniej woli Tomasza Kality. A potem... "Już dawno nie widziałem takiej miłości". Poruszające słowa o jego żonie

Tomasz Kalita cierpiał na wielopostaciowego glejaka mózgu. Zmarł 16 stycznia, po kilku miesiącach od diagnozy. O jego testamencie opowiedział właśnie Leszek Miller, który był gościem TVN24.

Tomasz Kalita nie żyje. Polityk w wieku 37 lat przegrał walkę ze złośliwym nowotworem mózgu. Do końca jednak walczył nie tylko o swoje życie, ale też życie innych pacjentów. Jego celem było zalegalizowanie leczniczej marihuany, o czym przypomniał w TVN24 były szef Kality, Leszek Miller.

Miejmy nadzieję, że posłowie w Sejmie wykonają ostatnią wolę Tomasza Kality. Na pewno ta ostatnia wola to uchwalenie ustawy dopuszczającej marihuanę leczniczą. Byłoby to spełnieniem testamentu Tomasza Kality.

Miller wspominał też swoje ostatnie rozmowy z Kalitą. Oboje wierzyli, że ostatecznie  uda mu się pokonać chorobę.

Rozmawiając z Tomaszem Kalitą i jego żoną mówiliśmy o wszystkich przypadkach, które zdarzały się, a pokazywały, że można tę chorobę pokonać. To był ten zastrzyk optymizmu i przekonanie, że Tomasz Kalita będzie kolejnym przykładem, że można pokonać złośliwego glejaka.

Dodał też, że polityk do końca miał oparcie w żonie, wieloletniej partnerce Annie Monkos, z którą ożenił się w październiku minionego roku.

Ja już dawno nie widziałem takiej miłości, takiej ofiarności i takiego oddania jak w przypadku pani Ani Kality. My, którzy uważaliśmy się za dobrych znajomych Tomka, czy za jego przyjaciół, powinniśmy być szalenie wdzięczni, że w tych ostatnich chwilach Tomek miał przy sobie taką istotę. Na pewno przez wiele lat będzie wzorcem dla swojego pokolenia.

AW