Paulina M造narska ostro o Kijowskim i Petru: 畝這sne p皻aki! Wt鏎uje Korwin-Piotrowska

Paulina M造narka i Karolina Korwin-Piotrowska zabra造 g這s w sprawie zatajonego wynagrodzenia lidera KOD-u. Dziennikarki nie zostawi造 na liderze ruchu suchej nitki.

Od paru dni Polska żyje informacjami, które stawiają opozycję w bardzo niekorzystnym świetle. Na początku stycznia pojawiły się zdjęcia, które pogrążyły lidera partii .Nowoczesna, Ryszarda Petru, który zamiast uczestniczyć we współogranizowanych przez niego protestach, wybrał się na urlop na portugalską wyspę, zabierając ze sobą koleżankę z ławy sejmowej.

Nie mniejsze poruszenie wywołała publikacja dotycząca zarobków Mateusza Kijowskiego. W środę wieczorem wyszło na jaw, że lider KOD-u odbierał wynagrodzenie za swoją pracę przy ruchu. Jak później tłumaczył, miały to być pieniądze za usługi informatyczne, które rzekomo miały być wykonywane przez firmę, której on i jego żona są właścicielami. Łączna suma pieniędzy, które trafiały na konto spółki MKM Studio, pochodziły ze zbiórek publicznych, przekraczała 90 tysięcy złotych.

Ujawniona przez Onet informacja sprawiła, że w sieci zawrzało, a aferę komentowała nie tylko prasa czy politycy, ale i osoby ze świata show-biznesu. Swoje rozczarowanie wyraziła między innymi znana z kontrowersyjnych wypowiedzi Paulina Młynarska.

Nie minął pierwszy tydzień nowego roku, a już mamy dwa totalne skandale w wydaniu 2 liderów opozycji. Nie wiem czy Bareja wpadłby na taki pomysł, w którymś ze swoich scenariuszy. Żałosne pętaki! Jeden teraz powtarza, że nie musi mówić mamie, gdzie był w sylwestra, bo przecież już miał osiemnastkę i jest duży. Drugi - niczego nienauczony wtopą z alimentami, przeprasza i przyznaje, że wystawianie faktur za obsługę informatyczną ruchowi społecznemu, który sam stworzył, to był chyba jednak błąd. Co mamy mu powiedzieć? Szlaban na kompa Mateusz? A potem mama przytuli i ukocha. K**wa. Tomaszki polskiej polityki. A ludzie myśleli, że dorośli faceci, którzy wiedzą co robią. Nie ma w tym kraju granic kompromitacji. #rozpacz - napisała.

W odpowiedzi na komentarze, w których zarzucano jej, że Kijowskiemu należało się wynagrodzenie za wykonywaną pracę, dopisała po kilku godzinach:

Nie mam czasu odpowiadać na wszystkie komentarze w stylu " A co co to, zarabiać nie wolno?", "A Owsiak też zarabia!". Tu nie chodzi o to, czy ktoś zarabia i ile, tylko o PRZEJRZYSTOŚĆ. O to, że Mateusz Kijowski nigdy, nigdy, ani słowem nie zająknął się o tym, że jego firma obsługuje informatykę KOD za gruby hajs. Przeciwnie, wciąż podkreślał, że jest bezrobotny i pozostaje na utrzymaniu żony. Jego nieodpowiedzialne zachowanie naraża ludzi, którzy z czystymi intencjami angażowali się w ten ruch na nagonkę i ataki. PiS, nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się takich prezentów PR-owych na Nowy Rok.

Podobnego zdania jest Karolina Korwin-Piotrowska, która opublikowała na łamach Onetu esej na temat Ryszarda Petru, w którym znalazło się miejsce na komentarz odnośnie Kijowskiego.

Gdyby Jarosław Kaczyński wypijał kieliszek wina za każdym razem, gdy Petru albo Kijowski coś palną bez sensu, w tydzień zostałby alkoholikiem. Tacy z „liderów opozycji” giganci samozaorania". PS. Właśnie pojawiła się w mediach informacja o tym, że lider KOD-u Mateusz Kijowski i jego firma zarabiali na KOD… Tak, ręce opadają. To dowód na to, że organizator marszów, które wyprowadziły na ulicę masę ludzi, nie ma zielonego pojęcia o tym, że kto jak kto, ale opozycja w takich trudnych czasach powinna być krystalicznie czysta, transparentna do bólu, a tutaj taki klops. Kolejne samozaoranie. 

MK