Jarosław Bieniuk o wychowaniu dzieci po śmierci Przybylskiej. "To Ania pilnowała dyscypliny". Teraz? "Nie jest mi łatwo. Czasami..."

Jarosław Bieniuk zgodził się na szczerą rozmowę z Agnieszką Jastrzębską dla "Dzień Dobry TVN".

Jarosław Bieniuk od śmierci Anny Przybylskiej rzadko udziela wywiadów i raczej stroni od blasku fleszy. Tym jednak razem sportowiec postanowił zrobić wyjątek i zgodził się porozmawiać z Agnieszką Jastrzębską w swoim rodzinnym domu. W trakcie spotkania nie zabrakło pytań o święta, a także o to, jak Bieniuk radzi sobie sam z wychowaniem trójki dzieci.

Doceniam to, że mam zdrowe dzieci i codziennie mogę wstać do pracy. Mam wspaniałą rodzinę wokół siebie. Wcześniej byłem tatą policjantem od uszczęśliwiania dzieci. To Ania pilnowała dyscypliny. Teraz muszę być sprawiedliwym tatą, staram się ich nie rozpuścić. Nie jest mi łatwo. Czasami człowiek traci cierpliwość. Popełniałem oczywiście błędy i pewnie będę jeszcze popełniał - przyznał. 

Sportowiec może jednak liczyć na codzienne wsparcie ze strony rodziny, z którą jest bardzo blisko.

Mam wokół siebie wiele życzliwych osób. Mama ze mną mieszka, tata też często nas odwiedza, babcia Krysia również często wpada. Jedna mama pilnuje rachunków, druga strony kulinarnej. Jesteśmy zgraną rodziną. Trzymamy się razem.

AW

 

 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.