Harrison Ford i Carrie Fisher mieli romans na planie "Gwiezdnych Wojen"! Przez lata się wypierali. "Zdradzał ze mną żonę". A w tle narkotyki i alkohol

Carrie Fisher spisała swoje wspomnienia z młodości. Po latach zaprzeczania potwierdziła, że ona i Harrison Ford byli w związku podczas kręcenia "Gwiezdnych Wojen".

Carrie Fisher i Harrison Ford poznali się w 1976 roku na planie "Gwiezdnych wojen". Ponieważ w filmie tworzyli wyjątkowo elektryzującą parę, zaczęto ich ze sobą łączyć także w prawdziwym życiu. Wielokrotnie jednak zapewniali, że romansu nie było. Jednak równo czterdzieści lat po premierze Fisher zdecydowała się wyjawić prawdę. Przeczucie wcale nie myliło fanów - filmową Leię i Hana Solo połączył krótki, ale intensywny romans, który Fisher określiła mianem bardzo długiego jednorazowego numerka.

W pamiętnikach, których pierwsze fragmenty właśnie ujrzały światło dzienne, Fisher zdradziła wszystkie sekrety ze swojego pełnego emocjonujących zwrotów życia. Ze szczegółami opowiedziała między innymi o trzymiesięcznym związku z Fordem, opierającym się głównie na piciu alkoholu, paleniu marihuany i uprawianiu seksu. Ford miał wówczas 33 lata, ona - 19. Zbliżyli się do siebie na przyjęciu urodzinowym reżysera "Gwiezdnych wojen", George'a Lucasa. Choć sama, dzięki znanym rodzicom (matka to aktorka Debbie Reynolds, a ojciec to piosenkarz Eddie Fisher), była już wtedy rozpoznawalna, sława i uroda Forda wciąż ją przytłaczały. Podczas przyjęcia wypiła za dużo wina, a aktor zaproponował, że ją odwiezie do domu. Choć był wówczas żonaty, noc spędzili razem. Oto, co w pamiętniku napisała Fisher o następnym poranku:

Spojrzałam na Harrisona. Twarz bohatera - kilka pukli włosów opadło na jego nobliwą, lekko zmarszczoną brew. Jak taki wyjątkowy okaz mężczyzny mógł się zadowolić kimś takim, jak ja?

 

Harrison Ford i Carrie Fisher w 'Gwiezdnych Wojnach'Harrison Ford i Carrie Fisher w 'Gwiezdnych Wojnach' Mat. promocyjne

Na tym związek (choć trudno tak o tym mówić) się nie zakończył, a para spędzała ze sobą coraz więcej czasu, co imponowało młodziutkiej początkującej aktorce.

Byłam niedoświadczona, ale w pełni mu ufałam. Był taki uprzejmy. To było bardzo intensywne. Han i Leia w ciągu tygodnia, Carrie i Harrison weekendami.

 Wiele osób z załogi podejrzewało, co ich łączy, niektórzy nawet na ten temat żartowali w wywiadach. Podobno jednak nikt z członków ekipy nigdy nie nakrył ich razem, choć raz było o włos. Grający Luka Skywalkera Mark Hamill pewnego dnia niespodziewanie zjawił się w domu Forda przed południem. Para musiała szybko wymyślić wymówkę, która tłumaczyłaby, jakim cudem aktorka znalazła się tam tak wcześnie.

Była 11 rano. To oczywiste, że nie wpadłam na śniadanie, bo nie było śladu po jajkach czy bułkach. Harrison wziął mnie za dłoń i powiedział poważnym głosem: "Jesteśmy zaręczeni". Chciał w ten sposób zakpić z sugestii, że mogłoby nas coś łączyć.

Harrison Ford i Carrie Fisher w 'Gwiezdnych Wojnach'Harrison Ford i Carrie Fisher w 'Gwiezdnych Wojnach' Mat. promocyjne

 Romans nie mógł jednak ciągnąć się w nieskończoność. Choć Fisher zdążyła się w nim poważnie zadurzyć i prosiła, aby zostawił dla niej ówczesną żonę, Ford nie był tym zainteresowany. Z biegiem czasu aktorka uznała, że była to dobra decyzja.

On nie wykorzystywał sytuacji - nigdy by mnie nie skrzywdził, zwłaszcza że wiedział, że jestem niedoświadczona. Cieszyłam się, kiedy to się skończyło. Nie było to zgodne z moją osobą - napisała.
embed

Fisher przez 40 lat milczała na temat romansu, a jeszcze w marcu zaprzeczyła plotkom, spytana wprost przez dziennikarza. W książce wytłumaczyła, dlaczego informacje upubliczniła dopiero teraz.

Nikomu nic nie mówiłam przez lata, ale przecież nikogo tym teraz nie skrzywdzę. Z tego co mi wiadomo, Harrison tylko ze mną zdradził którąkolwiek żonę. Może nawet uważał, że to się nie liczy, bo jestem taka niska (Fisher ma 155 cm wzrostu - przyp. red.) - czytamy.

Kolejnym powodem było to, że przez wiele lat aktorka miała bardzo mętne wspomnienia na temat romansu z Fordem. Jak przyznaje, przez większość czasu - podobnie jak aktor - była pod wpływem narkotyków, które zaczęła brać już w wieku 13 lat. Myśli udało jej się poukładać dopiero niedawno, przez co była w stanie przelać je na papier. Fragmenty, które już trafiły do sieci, zapowiadają, że książka z pewnością okaże się bestsellerem.

MK

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.