Córka Agaty Mróz z tatą w TV i w "Gali". "Trzeba się odciąć i iść do przodu"

"Czasem czuję się jak eksponat w muzeum". Jacek Olszewski, mąż zmarłej w 2008 Agaty Mróz, pod koniec października udzielił dwóch szczerych wywiadów. Pokazał też 6-letnią córkę Lilianę.

6 czerwca minęła 6 rocznica śmierci Agaty Mróz-Olszewskiej. Wybitna polska siatkarka zmarła na białaczkę. Opóźniła datę operacji, która mogła uratować jej życie, aby urodzić dziecko - córkę Lilianę. Dziewczynka właśnie poszła do pierwszej klasy. Razem z ojcem, Jackiem Olszewskim była gościem programu "Świat się kręci", 31 października.

To wszystko szybko zleciało. Widać to po dziecku. Pamiętam jeszcze, jak jechaliśmy na przeszczep, mała miała miesiąc, (...) a wczoraj miała ślubowanie pierwszoklasisty. Największe osiągnięcie to wychowanie tej pięknej dziewczyny, która każdego dnia przypomina mi o Agacie. To jest najpiękniejsze, co nam się w życiu przydarzyło - opowiadał Olszewski.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA MĘŻA I CÓRKI AGATY MRÓZ Z PROGRAMU>>

Także w listopadowym numerze "Gali"  ukazał się wywiad z mężem Agaty Mróz , która dla tysięcy ludzi na świecie stała się symbolem walki z chorobą i z trudnościami losu..

Zrobiła wszystko co w jej mocy, aby przeżyć wspaniałe życie na tym świecie - mówił o Agacie Mróz Giba, najsłynniejszy siatkarz. - (...) Powiedziałbym jej, że jest bohaterką. To, że Agata stała się wzorem dla wielu chorych, to nie jest piękne. To jest przepiękne. Powinien brać z tego przykład cały świat. (...) Na zawsze pozostanie symbolem tej choroby, dawstwa szpiku kostnego. Naprawdę ją podziwiam i mam dla niej ogromny szacunek - dodał i zawiesił głos, nie mogąc powstrzymać wzruszenia.

Giba ze swoją córkąGiba ze swoją córką Screen z TVP1 Giba z córką/Screen z TVP1

Ludzie wciąż pamiętają siatkarkę. Upamiętniają ją, nazywając jej imieniem hale widowiskowe, obiekty sportowe. Ale nie tylko. Do Olszewskiego przychodzili sąsiedzi, prosząc o zgodę na zawieszenie tablicy pamiątkowej w okolicy ich domu.

Czy ja teraz mam żyć do końca życia jako były mąż błogosławionej? - mówił Olszewski w "Gali". - Drodzy państwo super, rozumiem wasz intencje, ale proszę sobie wyobrazić, jak ja mam codziennie przechodzić obok tablicy uświetniającej byłą żonę. Są szkoły imienia Agaty, hale widowiskowe. Z tym nie mam problemu. Ale nie będę też do końca życia jeździł na otwarcia i przecinał wstęgi. Trzeba się odciąć i iść do przodu.

Po śmierci żony Olszewski zaangażował się w działalność fundacji Kropla Życia im. Agaty Mróz-Olszewskiej , założonej w 2010 roku przez Mieczysława Barańskiego oraz Ryszarda Mroza. Pomoc innym "dawała mu poczucie sensu". Zawodowo zajmuje się projektowaniem sprzętu medycznego do leczenia bólu.

W całej tej tragicznej historii jest jedna piękna rzecz, że poruszyły się serca Polaków. Dzięki tym osobom, które oddawały krew na Agatę, jest dziś Liliana - mówił w "Świat się kręci".

Fot. Kuba Atys / AG

Olszewski po śmierci żony był w jednym długotrwałym związku. Choć obecnie jest sam, to zyskał świadomość, że przed nim ciągle jest miłość. Kupił działkę pod Warszawą. Chce tam postawić dom. Marzy o rodzinie "większej niż tylko 1+1".

Czasem czuję się jak eksponat w muzeum. Wisi taki na ścianie, każdy może przyjść, pooglądać, popodziwiać, ale nie dotykać, bo nie wolno. Wolno! (...) Ona [Lilka - przyp.red.] potrzebuje ciepła, osoby, do której może się przytulić. (...) Ostatnio powiedziała: "Tato, idź na disco, znajdź sobie dziewczynę". Myślę, że na pewno gdzieś tam ktoś jest - powiedział Olszewski w "Gali".

Jacek Olszewski z niespełna dwuletnią córką Lilianką/ Fot. Anna Bedyńska

Olszewski był z Agatą Mróz dwa i pół roku. Ponad dwa razy dłużej żyje już tylko z pamięcią o niej.

Mam Lilkę, więc mam Agatę praktycznie na co dzień. (...) Ona mamy nie zna. Wie, że mama była, bo o tym rozmawiamy. Wie, że ją kochała, ma jej zdjęcia, ale nie dopytuje, jaka była - mówił w tym samym wywiadzie.

Gdy Młynarska w "Świat się kręci" spytała Olszewskiego o te rozmowy, on spojrzał się na córkę i powiedział:

Rozmawiamy o mamie? Gdzie jest mama? -  zwrócił się z ciepłym uśmiechem do Liliany, córka jednak uśmiechnęła się zawstydzona i łowiła wzrok ojca. - W aniołkach... Tak w aniołkach. Czujemy obecność, opiekuje się nami.

Jacek Olszewski i Agata Mróz-Olszewska/Fot. BLAZEJ SENDZIELSKI

karo

Więcej o: