"40 kontra 20". Magda wyjawiła prawdę o programie. Poszło o wiek uczestników

Magdalena Bolesławska była finalistką drugiej edycji programu "40 kontra 20". Chwilę po zakończeniu randkowego show w mediach społecznościowych zdradziła, co naprawdę myśli o produkcji. Wyznała, że formuła programu straciła sens.

Finał drugiej edycji programu "40 kontra 20" już za nami, ale echa medialne dalej się niosą. Jedną z uczestniczek, która budziła największe emocje wśród widzów, była 40-letnia Magda, która próbowała podbić serce młodszego Tomka. Kobieta razem z Kasią dotarła do finału. Niestety, nie udało jej się opuścić willi w towarzystwie partnera u boku. Teraz postanowiła wyznać, co tak naprawdę myśli o randkowym show. Nie gryzła się przy tym w język

 

"40 kontra 20". "40 kontra 20". Magda szczerze o programie

Nie da się ukryć, że uczestnicy drugiej edycji programu "40 kontra 20" pozostają bardzo aktywni w mediach społecznościowych. Magda również nie traci kontaktu z fanami. Ostatnio zorganizowała na Instagramie transmisję na żywo, w trakcie której odniosła się do produkcji TVN 7. Dla fanów randkowego show miała smutną wiadomość, trzeciej edycji raczej nie będzie.

No ja myślę, że nie będzie, bo nic nie wiemy na temat trzeciego sezonu. Myślę, że po takim sukcesie, który odniósł nasz program, to bardzo szybko byłyby reklamy, nabór do sezonu trzeciego. Myślę, że oczekiwalibyśmy też, żeby były odwrócone role: dwie kobiety, reszta mężczyzn. Ale cisza świadczy o tym, że nikt się do tego nie przyłoży. Chociażby dlatego, że moim osobistym zdaniem ten format się po prostu nie sprawdził - powiedziała.
 

W dalszej części wypowiedzi Magda poszła o krok dalej i zaczęła wyjaśniać, dlaczego jej zdaniem formuła programu "40 kontra 20" się nie sprawdza. Stanowczo zaznaczyła, że po raz drugi okazało się, że wiek jednak ma znaczenie, a mężczyźni preferują młodsze kobiety. 

Format miał udowodnić, że wiek nie ma znaczenia. A moim zdaniem trochę jednak ma znaczenie. Zobaczcie sobie odcinek, kiedy ja mówię Tomkowi, ile mam lat i zobaczcie sobie jego minę. A przyklepaniem tego wszystkiego jest to, że i w pierwszej i drugiej edycji panowie wybierają młodsze dziewczyny. I tutaj, i tutaj wygrały dwudziestolatki, więc jednak wiek ma znaczenie i format się po prostu nie sprawdza. Tom też oficjalnie przyznał się do tego, że już po trzech dniach wiedział, którą dziewczynę wybierze i nic się nie zmieniło, musiał randkować z innymi - zdradziła.

Internauci jednoznacznie zgodzili się z jej słowami. Warto zwrócić uwagę także na to, że ze wszystkich par tylko Patrycja i Bartek z pierwszej edycji wciąż kontynuują relację. Pozostałe związki nie przetrwały. A wy co myślicie? Zgadzacie się z Magdą?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.